Sparing pełen chaosu i zwrotów akcji. Tak zagrała Wisła Kraków

Wisła Kraków rozegrała pierwszy mecz kontrolny przed startem nowego sezonu. Ekipa Mariusza Jopa brała udział w festiwalu strzeleckim przeciwko Bruk-Betowi Termalice.

Mariusz Jop
Obserwuj nas w
fot. ZUMA Press Inc / Alamy Na zdjęciu: Mariusz Jop

Wisła Kraków z porażką. Siedem goli w sparingu

Wisła Kraków jest aktualnie na zgrupowaniu w Woli Chorzelowskiej, gdzie przygotowuje się do gry w PKO BP Ekstraklasie po trzech sezonach spędzonych na zapleczu elity. Tymczasem w sobotę 27 czerwca drużyna Mariusza Jopa rozegrała sparing z Bruk-Betem Termaliką. Goli w tej rywalizacji nie brakowało.

Wynik rywalizacji został otwarty szybko, bo już w 13. minucie. Kamil Zapolnik wykorzystał rzutu karny. Jak się później okazało trafienie byłego gracza Puszczy Niepołomice było jedynym w pierwszych trzech kwadransach spotkania.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Po zmianie stron spadkowicz z PKO BP Ekstraklasy nie zwalniał tempa. Najpierw w 54. minucie gola na 2:0 strzelił Oliwier Sławiński. Z kolei po ponad godzinie gry w 63. minucie bramkę na 3:0 dla Słoni zdobył Dominik Biniek. To podziałało jak wolna na młyn na Krakowian.

Podrażnieni piłkarze Wisły straty zaczęli odrabiać od 65 minuty. Sygnał do ataku dał James Igbekeme, oddając strzał sprzed pola karnego. 120 sekund później Jordi Sanchez zdobył z kolei bramkę kontraktową. Do remisu doprowadził natomiast w 74. minucie Raoul Giger.

Ostatnie słowo w rywalizacji należało natomiast do Ivana Durdova, który w 87. minucie skierował piłkę do siatki. Tym samym Niecieczanie odnieśli zwycięstwo, sygnalizując, że drużyna chce szybko wrócić do PKO BP Ekstraklasy. W trzecim sparingu odniosła drugie zwycięstwo.

Wisła Kraków – Bruk-Bet Termalica 3:4 (0:1)

POLECAMY TAKŻE