Niels Frederiksen przed spotkaniem Widzew – Lech
Lech Poznań w siedmiu ostatnich meczach, licząc wszystkie rozgrywki, wygrał sześć razy i tylko raz przegrał. Tak się jednak składa, że porażkę aktualny mistrz Polski zaliczył w środku tygodnia, gdy uległ u siebie Górnikowi Zabrze (0:1) w STS Pucharze Polski. W sobotni wieczór Kolejorz zagra z kolei z Widzewem Łódź, u którego na ławce trenerskiej zadebiutuje Aleksandar Vuković. Na ten temat głos zabrał szkoleniowiec ekipy z Poznania.
– Kiedy graliśmy z Widzewem jesienią, u tego rywala również nastąpiła zmiana trenera krótko przed meczem z nami i wygraliśmy to spotkanie. Niewielka ilość czasu, jaką dysponuje nowy szkoleniowiec przeciwnika, sprawia, że zapewne nie będzie on w stanie dokonać wielu zmian w kontekście taktyki. Ważniejszym czynnikiem jest fakt wniesienia nowej energii do drużyny i tego się spodziewamy po piłkarzach gospodarzy. To nie stanowi dla nas ogromnego problemu, bo wiemy doskonale, czego oczekujemy od swoich zawodników i jak chcemy zagrać – powiedział Niels Frederiksen w trakcie konferencji prasowej cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Duński trener ogólnie wypowiedział się na temat filozofii pracy aktualnego szkoleniowca łodzian. Miał okazję mierzyć się z drużynami prowadzonymi przez Vukovicia dwa razy. W jednym starciu wygrał, a raz zremisował.
– Drużyny tego trenera są zawsze bardzo dobrze zorganizowane. W poprzednim sezonie doskonale pamiętam oba mecze z Piastem. Na wyjeździe zremisowaliśmy 0:0, a na koniec rozgrywek to właśnie z tym zespołem sięgnęliśmy po wygraną, która dała nam mistrzostwo Polski. Ciężko było nam wykreować sobie w tych spotkaniach dużą liczbę sytuacji podbramkowych – mówił Frederiksen.
Sytuacja kadrowa Kolejorza
Na koniec trener Lecha wypowiedział się też na temat sytuacji kadrowej w swojej ekipie.
– Nie będzie z nami Antonio Milić i Antoni Kozubal, którzy są zawieszeni. W naszej kadrze meczowej nie znajdą się także Radosław Murawski i Filip Jagiełło, którzy potrzebują jeszcze trochę czasu. Obaj są jednak bardzo blisko powrotu – wyjaśnił Duńczyk.
Sobotnie starcie rozpocznie się o godzinie 20:15. W pierwszym spotkaniu w tym sezonie między obiema drużynami górą był Lech, który wygrał różnicą jednego trafienia (2:1).









