Papszun rozczarowany piłkarzem Legii. „Dostał kilka szans i niewiele z tego wynikało”

Legia Warszawa tylko zremisowała z Rakowem Częstochowa (1:1). Kacper Urbański rozegrał jedynie pięć minut. Na konferencji prasowej Marek Papszun nie ukrywał rozczarowania piłkarzem.

Marek Papszun
Obserwuj nas w
ZUMA Press Inc / Alamy Na zdjęciu: Marek Papszun

Kacper Urbański nie odnalazł się w Legii. Papszun jest rozczarowany

Legia Warszawa, choć zremisowała z Rakowem Częstochowa (1:1), wydostała się ze strefy spadkowej. Po 26. kolejkach zajmują 15. miejsce w tabeli. Niemniej jednak sytuacja wciąż nie jest stabilna. Arka Gdynia, która jest zagrożona spadkiem ma tyle samo punktów.

W meczu z Rakowem tylko pięć minut rozegrał Kacper Urbański. Pomocnik wszedł na boisko dopiero w 85. minucie, zastępując Wahana Biczachcziana. To nie pierwszy raz, gdy reprezentant Polski wchodzi z ławki, zamiast zacząć w wyjściowym składzie. Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że jego forma pozostawia wiele do życzenia. Już jakiś czas temu Marek Papszun mówił o tym, że 21-latek musi ciężej pracować. Teraz poszedł o krok dalej, mówiąc, że gdy dał mu szansę, niewiele z tego wynikało.

Rywalizacja na pewno jest. Kacper Urbański dostał kilka szans i niewiele z tego wynikało, dlatego Wahan dostaje więcej minut, a Adamski wszedł jako drugi napastnik. Wahan potrafi kreować szanse w każdym meczu. Według mnie więcej powinien ze swoich pozycji wycisnąć – nie ma abonamentu, przerwa na reprezentacje to nowe otwarcie. Ośmiu zawodników wyjeżdża na kadrę, nie będą mogli z nami pracować, ale mam nadzieję, że tam pograją – powiedział Marek Papszun na konferencji prasowej.

Urbański trafił do Legii latem tamtego roku. Łącznie zagrał w 24 meczach, zdobył jednego gola i zaliczył trzy asysty.

POLECAMY TAKŻE