Grad goli w Poznaniu! Co za mecz Lecha z Rakowem
Wspaniały mecz dostali kibice na stadionie przy Bułgarskiej na zakończenie weekendu! Lech Poznań przed własną publicznością do spółki z Rakowem Częstochowa dostarczył wielkich emocji, a najważniejsze dużej liczby bramek. Padło aż siedem goli, z czego dwa z rzutów karnych. Ostatecznie to Kolejorz okazał się minimalnie lepszy, wygrywając (4:3).
Worek z bramkami otworzył Jonatan Braut Brunes w 8. minucie, wykorzystując jedenastkę. Po jedenastu minutach na bramkę Medalików odpowiedzili gospodarze. Kolejorz identycznie jak Częstochowianie trafili do siatki, wykorzystując rzut karny. Bramkę zdobył Mikael Ishak.
Raków ponownie objął prowadzenie w 37. minucie. Na listę strzelców wpisał się Jean Carlos. Na jego trafienie na sam koniec pierwszej połowy odpowiedział Luis Palma, po wspaniałym podaniu Alego Gholizadeha.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze, ponieważ wyszli na prowadzenie w 56. minucie. Na listę strzelców wpisał się Antonio Milic. Lech prowadził przez mniej więcej dwadzieścia minut, ponieważ po tym czasie do remisu doprowadził Ivi Lopez.
Podopieczni Łukasza Tomczyka byli blisko zwycięstwa, ponieważ do siatki trafił Stratos Svarnas, ale finalnie sędzia cofnął bramkę, odgwizdując spalonego. To, co nie udało się drużynie gości, zrobili gospodarze. W 91. minucie na wagę zwycięstwa trafił Agnero.
Lech Poznań 4:3 Raków Częstochowa (19′ Ishak, 45′ Palma, 56′ Milić, 90+1′ Agnero – 8′ Brunes, 37′ Carlos, 74′ Lopez)









