Jop ma problem z wyborem składu Wisły
Wisła Kraków w niedzielę podejmie przed własną publicznością GKS Katowice. Po czterech latach wraca do Ekstraklasy i oczywiście zamierza pozostać w niej na dłużej. Tego lata Biała Gwiazda była dość aktywna na rynku transferowym – nie straciła ani jednego ważnego zawodnika, wzmacniając się przy tym czterema nowymi twarzami.
Na dzisiaj trudno przewidzieć, w jakim zestawieniu Wisła rozpocznie niedzielne spotkanie. Faktem jest, że podczas okresu przygotowawczego z problemami zdrowotnymi mierzyli się Angel Rodado i Julius Ertlthaler, ale będą do dyspozycji Mariusza Jopa.
Szkoleniowiec przyznaje, że rywalizacja o miejsce w składzie jest bardzo duża. W zasadzie na każdej pozycji jest przynajmniej dwóch zawodników, których stać na grę w Ekstraklasie. Niewykluczone, że Jop skusi się na pewne roszady względem tego, co szykował podczas sparingów.
– Oczywiście znaki zapytania są, bo jest bardzo dobra rywalizacja w zespole i są pozycje, na których piłkarze są bardzo blisko tego, żeby grać od początku. Sparingi są po to, żeby dawały nam informacje i na pewno takie informacje dodatkowe mieliśmy. Natomiast oczywiście, że nie powiem też konkretnie, jak pierwsza jedenastka będzie się różniła i czy będzie się różniła w stosunku do tego, jak graliśmy pierwsze spotkanie – przekazał szkoleniowiec na konferencji prasowej, cytowany przez wislaportal.pl.








