Adrian Siemieniec podsumował spotkanie Jagiellonia – Radomiak
Jagiellonia Białystok podzieliła się punktami w niedzielne popołudnie po raz siódmy w sezonie. Mimo wszystko z postawy swojej drużyny po starciu z Radomiakiem zadowolony był szkoleniowiec Żółto-czerwonych, który myślami był już przy rewanżowym spotkaniu z ACF Fiorentiną w Lidze Konferencji UEFA.
– Jeśli chodzi o sam mecz, to myślę, że bardzo dobre było pierwsze 20 minut, które powinny – jeśli nie zakończyć tego spotkania, to na pewno je ustawić, ponieważ po tych fragmentach mogliśmy prowadzić przynajmniej jedną bramką, a przy większej skuteczności nawet dwiema – mówił Adrian Siemieniec w audycji „Studio Słoneczna” w Jaga TV.
– Niestety po około 20 minutach przeciwnik zaczął dochodzić do głosu i mecz się wyrównał. Rywale zaczęli stwarzać zagrożenie dzięki swojej jakości i dobrej organizacji gry. Tak wyglądała pierwsza połowa – dodał trener.
Trener mówił wprost
– W drugiej części spotkania początek przyniósł sytuację, po której Radomiak strzelił gola, a potem przejęliśmy inicjatywę. Wchodziliśmy w pole karne i tworzyliśmy sytuacje. Mimo świadomości, że ten mecz powinniśmy wygrać, przeciwnik stworzył też bardzo dobrą okazję sam na sam, którą obronił nasz bramkarz. Patrząc z boku, spotkanie mogło zakończyć się naszym zwycięstwem, ale równie dobrze mogło skończyć się porażką – powiedział szkoleniowiec Białostoczan.
– Jestem bardzo zadowolony i dumny z drużyny za sposób, w jaki dzisiaj graliśmy, za liczbę sytuacji, które potrafiliśmy stworzyć, oraz za intensywność naszej gry w ataku. Szkoda jednak, że z tylu okazji strzeliliśmy tylko jednego gola – stwierdził Siemieniec.
– Wierzę, że jeśli utrzymamy poziom naszej gry i będziemy się rozwijać, to w końcu przyjdzie mecz, w którym – mimo niewielkiej liczby sytuacji – strzelimy gola i wygramy spotkanie. Wtedy będzie można powiedzieć, że punkty do nas wróciły. Na ten moment skupiamy się na kolejnym meczu – podsumował szkoleniowiec ekipy z Białegostoku.
Tymczasem już w najbliższy czwartek Jagiellonia we Florencji zagra z Fiorentiną. Z kolei w następnej kolejce PKO BP Ekstraklasy odbędzie się szlagier. Białostoczanie u siebie zmierzą się z Legia Warszawa.









