GKS Katowice z przełamaniem
GKS Katowice i Wisła Płock to ekipy, które przed startem rywalizacji dzieliła różnica tylko trzech punktów. Ślązacy przystępowali do potyczki, mając jednocześnie plan, aby wrócić na zwycięski szlak po dwóch z rzędu porażkach. W lepszych nastrojach mogli być natomiast Nafciarze, którzy wygrali przed reprezentacyjną przerwą dwa kolejne spotkania.
Jesienią obie ekipy miały okazję mierzyć się ze sobą dwa razy. Pierwszy występ miał miejsce w ramach STS Pucharu Polski, gdy Katowiczanie wygrali po dogrywce (4:2). W ligowym starciu z kolei miał miejsce remis (1:1). W związku z tym można było spodziewać się wyrównanej batalii.
W pierwszej odsłonie finalnie żadnej ze stron nie udało się skierować piłki do siatki. W każdym razie nie znaczy to, że na boisku nic się nie działo. Pod względem kreowania sytuacji strzeleckich aktywniejsi byli gospodarze, którzy mieli ze sforsowaniem podwójnej gardy rywali. Chociaż to Wisła oddała w dziewiątej minucie pierwszy strzał. Said Hamulić próbował szczęścia, ale trafił w słupek.
Katowiczanie po raz pierwszy blisko szczęścia byli w 17. minucie. Bartosz Nowak zdecydował się na oddanie strzału bezpośrednio z rzutu rożnego. Niemniej na posterunku był Marcus Haglind-Samgre, wybijając piłkę z linii b ramkowej. Pomocnik GieKSy jeszcze raz spróbował poszukać gola w 32. minucie, oddając mocne uderzenie, ale odrobinę niecelne.
Po zmianie stron pierwsza groźna akcja warta odnotowania miała miejsce w 55. minucie. Centrą w pole karne wyróżnił się Mateusz Wdowiak. Z kolei po drodze piłka odbiła się starającego się interweniować Nemanji Mijuskovicia. Futbolówka ostatecznie trafiła w słupek i rezultat się nie zmienił.
Gdy wydawało się, że wynik nie ulegnie zmianie, to w doliczonym czasie stało się coś niesamowitego. Po zamieszaniu Lukas Klemenz zdobył bramkę i trzy punkty zostały na Arena Katowice. W następnej kolejce GieKSę czeka starcie na wyjeździe z Lechem Poznań. Z kolei Płocczanie u siebie zagrają z Lechią Gdańsk.
GKS Katowice – Wisła Płock 1:0 (0:0)
1:0 Lukas Klemenz 90+3′









