REKLAMA
REKLAMA

Koronawirusowy absurd. Ronaldo mógłby zagrać w niedzielę, a z Barcą... już nie?

dodał: Przemysław Langier  |  źródło: Goal.pl  |  23.10.2020 11:03
Koronawirusowy absurd. Ronaldo mógłby zagrać w niedzielę, a z Barcą... już nie?

Cristiano Ronaldo  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Kolejny pozytywny wynik na obecność wirusa SARS-CoV-2 w ogranizmie Cristiano Ronaldo jest nie tylko fatalną wiadomością dla Juventusu, ale przy okazji obnaża kolejny absurd związany z nieujednoliconymi przepisami. Istnieje bowiem furtka, by Portugalczyk zagrał w weekend z Veroną, ale jego gra kilka dni później przeciwko Barcelonie - jeśli oczywiście UEFA będzie trzymać się kurczowo obecnych wytycznych - może zostać zablokowana.

Przypomnijmy, że zakażenie koronawirusem u Ronaldo zostało potwierdzone 13 października, kiedy zawodnik przebywał na zgrupowaniu reprezentacji Portugalii. Z tego powodu piłkarz nie wystąpił w meczu ze Szwecją, a po powrocie do Włoch rozpoczął obowiązkową kwarantannę. 22 października otrzymał wynik kolejnego badania, który znów były pozytywny, choć wskaźniki mieściły się w dolnych widełkach. To w teorii oznacza, że jego gra z Barceloną w najbliższą środę nie będzie możliwa, bowiem zasady przyjęte przez Europejską Unię Piłkarską (UEFA) zakładają, że piłkarz, który zmagał się z koronawirusem, może wystąpić w meczu europejskich pucharów, jeżeli nie występują żadne przeciwskazania medyczne oraz uzyska negatywny wynik testu na tydzień przed spotkaniem. Jednocześnie jego gra z Veroną trzy dni wcześniej teoretycznie jest możliwa.

Wszystko przez różnice w przepisach. Włoskie ustawodawstwo zmniejszyło bowiem czas obowiązkowej izolacji z 14 do 10 dni (od momentu stwierdzenia zakażenia) oraz liczbę negatywnych wymazów z dwóch do jednego. Oznacza to, że jeśli Ronaldo przejdzie kolejny test w piątek lub sobotę i da on wynik negatywny, Andrea Pirlo będzie mógł go włączyć do składu już na niedzielny mecz ligowy.

A co z grą w Lidze Mistrzów? Już wiadomo, że nie zostanie spełniony warunek upływu siedmiu dni pomiędzy negatywnym wynikiem, a planowanym meczem, ale tu też jest furtka. Jak informuje "Marca", Stara Dama zwróciła się do UEFA z prośbą o zgodę na przeprowadzenie nowego testu na 48 godzin przed meczem, a swoją linię działania opiera na braku jakichkolwiek objawów już teraz i minimalnie dodatnim teście w czwartek. UEFA będzie musiała podjąć decyzję i może ona być w obie strony, nawet gdyby Ronaldo w niedzielę zagrał z Veroną.

Przykłady bałaganu niedługo będzie można mnożyć


To nie pierwszy przypadek, gdy nieujednolicone przepisy są przyczyną wielkiego bałaganu. Podobnie było w przypadku meczu Juventus - Napoli. Wtedy goście zdecydowali się nie pojechać do Turynu ze względu - jak twierdzą - na zakaz opuszczania miasta wydany przez sanepid, ale władze ligi, przyznając Juventusowi zwycięstwo walkowerem, powoływały się na wewnętrzny protokół, który przed sezonem podpisali również przedstawiciele Napoli. To w nim zawarto konieczność grania, gdy w drużynie pozostaje 13 zdrowych zawodników.

- (Piłkarze Napoli) Jako zawodnicy musieli grać, ale jako obywatele musieli pozostać w domu. Cały bałagan, z jakim się zmagamy, jest w tym zdaniu. Mamy wyraźną sprzeczność. ASL dba o obywateli i nie patrzy, czy się jest piłkarzem, pilotem, czy stewardessą. Wyjazd Napoli do Turynu oznaczałby, że ludzie, którzy powinni być w izolacji, znajdą się między tymi, którzy nie muszą - mówił niedawno na łamach "Corriere dello Sport" prawnik Gianluigi Pellegrino.

Wtedy Juventus na nieujednoliconych przepisach zyskał (przynajmniej do momentu rozpatrzenia odwołania Napoli), teraz znalazł się po drugiej stronie barykady.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

PawelLFC | 23.10.2020 11:33

Powiem tylko tyle.Koronawirus to taki medialny cyrk ,że szok.Podobnie jak zakaz handlu w niedziele nikt nie wie co ma to przesadzone działanie dawac ,a wszyscy na tym cierpią.

JPMagik | 23.10.2020 11:42

Zakaz handlu w niedzielę ma dać przede wszystkim tysiącom ludzi (sprzedawcom) chociaż jeden dzień wolny od pracy w tygodniu. Wielu pracuje 7 dni w tygodniu, wielu też pracuje w niedziele alemaja wolny poniedziałek, wtorek itd. Tylko po co komu dzień wolny w tygodniu jak reszta jego rodziny czy znajomy w tym momencie pracuje? Nie można się spotkać ze znajomymi czy rodziną. NIe można miec dnia całego dla dziecka itd. Chyba kazdy chciałby miec wolną niedzielę żeby w sobotę móc wyjśc i sie napić ze znajomymi i nie martwic czy jak rano wstanie to bedzie mógł jechać samochodem do pracy przykładowo

xxBANGxx | 23.10.2020 12:01

absurd goni absurd

buzerantxD | 23.10.2020 12:48

@JPMagik nie ma przymusu pracy jako sprzedawca.

Meryl72 | 23.10.2020 15:17

Należy po prostu wziąć kredyt i zmienić pracę.

pochmurny | 24.10.2020 11:32

"No cóż, chore przepisy, ale przepisy i trzeba ich przestrzegać."

I dlatego UEFA dopuściła do gry zakażonych piłkarzy Hapoelu (z pozytywnymi testami) do gry w ostatniej kolejce LE.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy