REKLAMA
REKLAMA

Arsenal wygrywa w derbach!

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  07.03.2020 17:55
Arsenal wygrywa w derbach!

Łukasz Fabiański  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Piłkarze Arsenalu po wyrównanym spotkaniu wygrali w derbach Londynu z West Hamem. Cały mecz w drużynie gości rozegrał Łukasz Fabiński.


Kibice zgromadzeni na Emirates Stadium od początku meczu byli świadkami emocjonującego spotaknia. Częściej przy piłce byli zawodnicy Arsenalu, ale nie zdołali oni oddać nawet celnego strzału. Groźne kontrataki przeprowadzali natomiast piłkarze West Hamu. Dobrą sytuacje na gola miał Bowen, ale świetnie obronił Leno.

Pierwszą bramkę w tym meczu kibice zobaczyli dopiero w 81. minucie. W polu karnym dobrze zachował się Ozil, który odegrał głową do Lacazetta, a ten pokonał Łukasza Fabiańskiego i umieścił piłkę w siatce. Sytuacja ta była analizowana przez sędziego. Ostatecznie Martin Atkinson nie dopatrzył się spalonego przy bramce Francuza. To była jedyna bramka tego meczu, a Arsenal pokonał West Ham 1:0.


Arsenal Londyn – West Ham United 1:0 (0:0)



1:0 81' Lacazette

Żółte kartki:


Arsenal – Sokratis
West Ham – Fornals, Antonio

Arsenal: Arsenal: Leno – Mari, Sokratis, Luiz, Saka – Xhaka, Ceballos – Pepe (69’ Nelson), Ozil (89’ Bellerin), Nketiah (59’ Lacazette) - Aubameyang

West Ham: Fabiański – Ngakia, Diop, Ogbonna, Cresswell – Noble (82’ Soucek), Rice – Bowen (90’ Snodgras), Fornals (89’ Anderson), Antonio - Haller


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 11 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Mucha52 | 07.03.2020 18:02

Liniowa się skompromitowała kiedy odgwizdała spalonego przy golu Laccazete

daneczny133 | 07.03.2020 18:09

Trochę chyba za mocne słowa panie Mucha,kompromitacja by było gdyby po varze tego gola nie uznali.Dobre dwie minuty to oglądali na powtórkach.

redsik | 07.03.2020 18:23

Arsenal się wymordował na WHU i to u siebie, ależ ta drużyna podupadła, kiedyś takie derby to wygrywali 4-1 a ludzie mówili że to wina wypalonego Wengera, od kiedy odszedł Wenger był jeszcze Emery, Ljungberg i w końcu Arteta i co? i to co wiadomo na pewno to że nie wypalił się Wenger....

Mr_Devil | 07.03.2020 18:38

Oglądałem pierwszą połowę, West Ham jako pierwszy stworzył sytuacje, miał 2 fajne akcje, zabrakło zimnej krwi..

havocAfc | 07.03.2020 18:40

@redsik
Wymordowal to sie z nimi L i gdyby nie blad Fabianskiego to by stracili punkty.

havocAfc | 07.03.2020 18:55

@redsik
Wymordowal to sie z nimi L i gdyby nie blad Fabianskiego to by stracili punkty.

slawekmat | 07.03.2020 19:13

Arsenal powoli łapie formę. Gra zostawia dużo do życzenia ale pkt są. Ciekawe jak będzie z silniejszym rywalem

slawekmat | 07.03.2020 19:14

Widzę że już w środę City na wyjeździe...No to będzie test

Mucha52 | 07.03.2020 20:28

daneczny133 właśnie przy takich sytuacjach stykowych nie powinna podnosić choragiewki gdyż od tego jest VAR żeby weryfikować spalone.

kanonier43 | 07.03.2020 21:21

@redsik
ktoś powyżej mojego postu już napisał- havocAfc -dwie drużyny,jedna walcząca o miejsce w pucharach druga o utrzymanie i 3-2(co to było? w graniu na pewno lepszej w tej chwili drużyny od Arsenalu);
derby - Arsenal ma ich kilka - życzę powodzenia z Everton-em.może znowu 0-0(cztery bramki z nimi - życzę powodzenia)

redsik | 08.03.2020 06:34

z tym że to nie pierwszy słaby mecz Arsenalu w sezonie, piszę o tym jak drużyna upadła, rozumiem że bronicie swojej drużyny ale wjeżdżanie tutaj z Liverpoolem nie ma nic do rzeczy, dlaczego tak jest że jak ktoś napisze swoje zdanie to odpowiedź tyczy się drużyny tego kogoś? Liverpool ma kryzys a wygrał z WHU Arsenal nie ma kryzysu, oni od 3 lat nie mogą wejść do top4 i to nie kryzys a upadek drużyny, Auba ostatnio nie strzela, Lacazette też nie ten sam co w OL, Pepe to cień samego siebie z Lille, Liverpool też ledwo po błędzie wygrał z młotami.... warto spojrzeć na statystyki tego meczu gdzie więcej strzałów miał WHU, Arsenal na Emirates z takimi drużynami parę lat temu to jechał jak z taczką gnoju, pamiętam jak jeszcze na starym Highbury zdegradowali Leeds, dla Pawii to był mecz o utrzymanie a Arsenal ich roztrzaskał a w dniu dzisiejszym Arsenal z takimi drużynami jest słabszy na boisku w meczu domowym. Tutaj widzę problem i nie piszę tutaj o Liverpoolu a o Arsenalu.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy