REKLAMA
REKLAMA

LM: Arsenal wygrał w Dortmundzie! (video)

dodał: KMM  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  06.11.2013 22:37
Borussia Dortmund przegrała pierwsze od dwóch lat domowe spotkanie w Lidze Mistrzów. Piłkarze Jürgena Kloppa ulegli w pierwszym meczu rundy rewanżowej czującemu się znakomicie na wyjazdach Arsenalowi 0:1. Zwycięstwo londyńczykom zapewnił Aaron Ramsey, którego strzał z 62 minuty był pierwszym uderzeniem Kanonierów na bramkę Romana Weidenfellera w tym spotkaniu.

VIDEO: Zobacz bramkę Ramseya >>

Obie drużyny przystępowały do spotkania ze sporymi nadziejami i jednocześnie z wyraźnym szacunkiem dla rywala. Skutkiem tego była niezbyt widowiskowa gra, pozostająca raczej poniżej oczekiwań kibiców i widzów. Pierwszą połowę zdominowała walka o dominację w środku pola, a jedyne dwie okazje stworzyła sobie Borussia.

Pierwsza sytuacja miała miejsce w 16 minucie i wynikała ze stałego fragmentu gry. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę przed bramkę głową zgrał Sven Bender, a omal do siatki nie skierował jej Neven Subotić. Serb pomylił się nieznacznie i piłka przeleciała tuż obok słupka. Nieco ponad dwadzieścia minut później Niemcy znów byli bliscy szczęścia. Po szybkim kontrataku i podaniu od Jakuba Błaszczykowskiego z piętnastu metrów uderzał Henrich Mchitarian, ale z podobnym skutkiem co Subotić. Mający przewagę w posiadaniu piłki Kanonierzy nie oddali przed przerwą ani jednego strzału.

Borussia po zmianie stron zaatakowała dużo żwawiej i już w 50 minucie po raz pierwszy zagroziła bramce Wojciecha Szczęsnego. Polski bramkarz musiał włożyć wiele wysiłku, by wybronić bardzo trudne uderzenie głową Marco Reusa. Po upływie niespełna 60 sekund Szczęsny znów wystąpił w roli głównej, zatrzymując mocny strzał Jakuba Błaszczykowskiego. Obitą piłkę co prawda dobił skutecznie Reus, ale ze względu na pozycję spaloną Niemca bramka nie została uznana.

Dortmundczycy swojego dobrego momentu nie wykorzystali, natomiast Anglikom starczyła jedna okazja, by wyjść na prowadzenie. Sprokurowana ona została 62 minucie przez defensywę BVB, która nie poradziła sobie z opanowaniem piłki przed własnym polem karnym. W konsekwencji Mesut Özil dośrodkował w pole karne, głową futbolówkę zgrał Olivier Giroud, a całą akcję strzałem z pięciu metrów wykończył Aaron Ramsey.

Bramka Walijczyka otworzyła spotkanie i w przeciągu kilku następnych minut gorąco było zarówno pod jedną, jak i pod drugą bramką. Niewiele zabrakło, by Ramsey pokonał Romana Weidenfellera po raz drugi, lecz golkiper gospodarzy w świetnym stylu wybronił uderzenie z niewielkiej odległości.

Zwycięska seria Borussii w meczach u siebie w LM zakończyła się zatem na liczbie siedmiu spotkań. W tabeli grupy F ekipa Arsene'a Wengera utrzymała pierwszą pozycję, choć ma w dalszym ciągu tyle samo punktów co Napoli. Dortmund jest trzeci ze stratą trzech "oczek".

Borussia Dortmund – Arsenal FC 0:1 (0:0)
0:1 Ramsey 62'

żółte kartki:
Dortmund – Lewandowski 51'
Arsenal – Arteta 23'

Dortmund: Weidenfeller - Großkreutz, Subotic, Sokratis, Schmelzer - S. Bender (75' Hofmann), Sahin – Błaszczykowski (75' Aubameyang), H. Mkhitaryan, Reus (86' Schieber) - Lewandowski

Arsenal: Szczesny - Sagna, Mertesacker, Koscielny, Gibbs - Arteta, Ramsey – Rosicky (90' Vermaelen), Özil, Santi Cazorla (75' Monreal) – Giroud (90' Bendtner)

sędzia: Björn Kuipers (Holandia)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 82 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Arsenfan | 06.11.2013 22:39

Pięknie! Mecz jak mecz liczą sie 3 pkt!!!

BAN_ZA_NIC | 06.11.2013 22:40

Ciekawe czy czerwona placze :)

ice_man_10 | 06.11.2013 22:40

jak tam znawcy? :)

kibicklasyczny | 06.11.2013 22:40

Klopp marnuje potencjał Aubameyanga! Czemu wpuścił go dopiero na ostatnie 15 minut i to kiedy Arsenal już bronił korzystny wynik? Jego szybkość spowodowałaby że Borussia zepchnęłaby Arsenal. Powinien zagrać przynajmniej połowę meczu. W ostatnich dwóch meczach Klopp musi na niego postawić.

Antonio13 | 06.11.2013 22:40

Brawo, jestesmy wielcy!!!

PePeR | 06.11.2013 22:41

Brawo Armatki!

daneczny133 | 06.11.2013 22:41

Gratulację dla Arsenalu,dobrze grali w defensywie,grali mądrze tak jak my na Emirates..i tak jak nam w tamtym meczu z przebiegu gry należał się remis i wywiezliśmy komplet,tak spotkało dziś to nas o ironio..,no nic czekać na Napoli..

Zbanowany | 06.11.2013 22:41

Dobry meczyk. BPL 4:0 Bundesliga :)

Znowu Ramsey. Ciekawe kto dzisiaj umrze?

Young Guns | 06.11.2013 22:42

To był jak dotąd najcięższy pojedynek Arsenalu moim zdaniem ale jak pisałem przed meczem kanonierzy za kadencji Wengera mają obowiązek ten mecz wygrać i takteż sie stało.
Rambo, Rosa i Oli very much on the top!

Pozdro

VCC

arsenal&wisla | 06.11.2013 22:42

YEAH Babe jest wygrana i powrot na 1 miejsce. Tak jak pisałem Arsenal jest w stanie wygrac w Dortmundzie i własnie to uczynili. Arsenal był lepszy w Londynie a przegrał - dzisiaj sytuacja sie odwrociła. Brawo Arsenal niepokonany na wyjezdzie od porazki z Tottenhamem - oby tak dalej, oby do powrotu kontuzjowanych. Dzisiaj Dortmund jest czerwono-biały :D

foreign | 06.11.2013 22:42

\"brawo Armatki\"

Brawo Loseerpool!

Apovsky | 06.11.2013 22:44

Dobry meczyk z naszej strony, mieliśmy kilka akcji, dobrą obronę i co najważniejsze - zwycięzką bramkę. Bardzo dobry mecz Wojtka, zamknął usta tym którzy krzyczą "Boruc>Szczęsny" :)

Jedziemy na Old Traffort z zaj****tymi moralami.

oldgunner | 06.11.2013 22:44

Czerwona płacze i 3/4 tej strony też...
Jak pisałem,że jesteśmy niepokonani od 15 meczów na wyjazdach to oczywiście ważniejsze było,że to Borussia u siebie nie przegrywa.
Gdzie ten kibol BvB co tu się 2 tyg temu tak puszył i mało mnie nie zlinczował jak napisałem,że czuje że za 2tyg wygramy:D

szogun | 06.11.2013 22:46

foreign,
i ty kuhwa mądry jesteś? Co za gimbusiarnia na tej stronie....



Graty Kanonierzy, wielki szacunek za wygranie w dortmundzkiej twierdzy.

Liara | 06.11.2013 22:48

Brawo, brawo, brawo. Nie wiem co więcej napisać. Szalony mecz. Kanonierzy nie porywali, ale gdyby mieli więcej szczęścia, mogli w kilka minut zakończyć mecz (drugi strzał Rambo i wybicie z linii bramkowej).
Przynajmniej nie będzie trzeba wysłuchiwać, że Arsenal wygrywa tylko z ogórkami i że Ramsey strzela tylko ogórkom.
Gratulację dla piłkarzy i fanów. Zasłużyli :)

mrHS | 06.11.2013 22:50

Hah, zayebisty jest Arsenal w tym sezonie.. Czekali tu na potknięcia, tyle było krzyku, że nikogo poważnego jeszcze nie pokonaliśmy.. No to macie!

rycerz17 | 06.11.2013 22:51

Borussia za nerwowo, za szybko, zbyt chaotycznie, zbyt niedokładnie... to była ta sama Borussia co dwa lata temu - naiwna, radosna, pokonana...
a Arsenal cierpliwie schowany za podwójną gardą czekał na odpowiedni moment do kontry. Oczywiście było sporo szczęścia w tym wszystkim (były 2-3 sytuacje dla BVB z których mógł paść minimum 1 gol), ale mam wrażenie, że wygrał zespół cwańszy, bardziej wyrachowany, grający z większą konsekwencją... nie sposób nie chwalić defensywy Kanonierów - dwa mecze z tak bramkostrzelnymi drużynami jak Liverpool i BVB i na 0 z tyłu, RESPECT.
Dortmund tą porażką mocno skomplikował sobie drogę do 1/8 - w następnej kolejce mecz o wszystko z Napoli który koniecznie muszą wygrać... Arsenal już ma "z górki" w kwestii awansu...

R_R | 06.11.2013 22:51

  A jednak wygrał Arsenal, który w ofensywie w pierwszej połowie był cieńki jak sik pająka. W drugiej zresztą był niewiele lepszy. Pierwszy strzał na bramkę i gol. Borussia pomimo ogromnej przewagi w strzałach okazała się bardzo nieskuteczna.
  Kanonierzy zdali kolejny egzamin, choć styl był mało przekonujący. Ale za rok i tak niewielu o tym będzie pamiętało.
  Gratulacje dla Arsenalu.

Abudabu | 06.11.2013 22:51

Modliłem się o remis, a tu wygrana się trafiła. Niesamowite.

panmichal | 06.11.2013 22:52

Kibicujesz Arsenalowi Londyn? Prawdopodobnie jedyny, tak prawdziwie Kanonierski portal https://www.facebook.com/Armatki. Serdecznie zapraszamy - zajrzyj, a nie pożałujesz!

bananed | 06.11.2013 22:52

Jak to powiedział jakiś Polski raper:
"tak kończą frajerzy" :D ... w tym przypadku lewandowski :)

Tak w ogóle to stronniczość komentatorów w TVP jest zatrważająca.
Cóż szkoda że Napoli wygrało, ale trzeba patrzeć na siebie i wszystko wygrywać do końca :D

Redrum333 | 06.11.2013 22:52

Ładne dziś Londyn zagrał w LM.
Zwycięstwo w Dortmundzie to na zero z tyłu to rzecz dużej wagi. Ramsey porąbaniec zaczął strzelać nawet w dużych meczach xD Byle na Stamford Bridge wystopował. Finał AFC - CFC? xDDD Marzenie.

R_R | 06.11.2013 22:53

Zapomniałem pochwalić grę defensywną Arsenalu.

Trynidator | 06.11.2013 22:53

Wielkie gratulacje dla Kanonierów..... ładny meczyk.
Co za tym idzie wielkie gratulacje dla tak wspaniałego trenera.... Wielki Człowiek  - kapitalni piłkarze i w Lidze i CL   - cieszę się bardzo.

O Lewym nie wspomnę, bo jestem fanem Bayernu... i co mnie czeka?

Pozdrawiam

ice_man_10 | 06.11.2013 22:56

Arsenal przecież jak dotąd grał z ogórkami :) nie mieli żadnego dobrego rywala :) zdobywają punkty tylko z ogórkami :) brawo brawo brawo. Mecz nie porywał, ale liczą się 3 punkty!

MaestroAFC | 06.11.2013 22:57

BRAWO KANONIERZY! Manchesterze drżyj!

rycerz17 | 06.11.2013 22:58

w zasadzie aby Arsenal nie wyszedł z grupy musiałby teraz nie wygrać ani z Marsylią, ani z Napoli... można uznać awans na 95% jest zapewniony;p

piotruś83 | 06.11.2013 22:59

co za niespodzianka , Ramsey strzelil gola ;]

ted_drake | 06.11.2013 22:59

Rock'NRoll'owa 2 połowa ;)
Taktycznie mecz zagrany przez Arsenal świetnie.
Dobre wyniki Arsenalu w tym sezonie biorą się ze świetnej defensywy.

Young Guns | 06.11.2013 23:00

Lewy postawił dziś na łatwiejszą droge...jakby na Suareza sie oglądał ale oboje są świetnymi zawodnikami.gdy grają swoje w pełnym skupieniu...
...ale jak tak będzie ie potykał to Webger nie zwróci na niego zbytnio uwagi hehe...

Young Guns | 06.11.2013 23:01

Wenger

Robben10 | 06.11.2013 23:05

co jak co ... ale Karny w koncówce dla BVB powinien byc ... aha nie porównuj Boruca do Szczesnego... Szczesny bedzie dłu***o jeszcze nr 2 :) Boruc jest w formie nie do osiagniecia przez Wojtka :)

oldgunner | 06.11.2013 23:06

Dawać tu Dortmundera,co tak się puszył i bluzgał mnie jak pisałem,że wygramy za 2tyg...:)

"Myślę,że ciężko nie będzie,bo mecz za dwa  tygodnie wygramy.
Wspomnicie moje słowa,był w rewanżu  Bayern w zeszłym sezonie 2:0, w tym Borussia u siebie dostanie,zobaczycie..."

A jednak tak jak pisałem podkulił ogon i go tu nie ma:)

hokus | 06.11.2013 23:06

No i brawo. Tylko katastrofa moze teraz sprawic, ze Arsenal nie wyjdzie z grupy. Smiem twierdzic, ze mecz wyjazdowy z Napoli bedzie dla Kanonierow o wiele latwiejszy niz dzisiejszy, i ten z przed dwoch tygodni z BVB, bo Wlosi maja slabsza defensywe od Niemcow. Ponadto Arsenal gra jeszcze ostatni mecz u siebie z OM, ktore jedynie dostarcza punkty rywalom. Pierwsze miejsce w grupie jest na wyciagniecie reki. Co do drugiego miejsca, to mysle, ze jednak BVB. Powinni wygrac z OM i ostatni mecz - decydujacy o awansie jak sadze z Napoli i zakonczyc zmagania w grupie z 12 pkt. Tak czy inaczej, szkoda mi bedzie 3 zespolu w tej grupie.

VdV23 | 06.11.2013 23:09

Ekstra ;D

oldgunner | 06.11.2013 23:09

Robben
Masz rację karny był,co do Boruca i jego formy,to mimo tego wiatru to wstyd jak bramkarz,bramkarzowi gola strzela.
Wiatr,wiatrem,ale Boruc spieprzył Southamton ten mecz.

gunner125 | 06.11.2013 23:09

duma rozpiera choć mecz nie porywał. Genialna dzisiaj defensywa, Lewy sobie praktycznie nie pograł. Kocham oglądać tak grających chłopaków. pozdrawiam! COYG!

rycerz17 | 06.11.2013 23:11

hokus
pomieszałeś kolejność.
5 kolejka
BVB - Napoli, Arsenal - Marsylia
6 kolejka
Napoli-Arsenal, Marsylia-BVB

R_R | 06.11.2013 23:13

@Robben10
Dla Arsenalu też powinien być, jak Roman znokautował Kościelnego.

KliMo1950 | 06.11.2013 23:14

Karny dla BVB a dla Arsenalu to już nie było, bo to co Romek zrobił to 100% sportowe zachowanie brak słów mecz wygrany raczej zasłużenie na ES Arsenalowi naeżała się wygrana więc odrobiliśmy to co było nasze tyle w temacie klarowne sytuacje na korzyść AFC

hokus | 06.11.2013 23:17

rycerz17
Faktycznie mi sie pomieszalo. Tak czy inaczej, uwazam, ze Arsenal z latwoscia pokona OM, umacniajac sie na pierwszym miejscu, zas BVB zemsci sie na Napoli za ta troche pechowa, aczkolwiek zasluzona porazke w pierwszym meczu we Wloszech.

Antonio13 | 06.11.2013 23:19

Nawet w studui Nsport mowili, ze karny dla Arsenalu tez sie nalezawl wiec sprawiedliwie. Nie wspomne,ze Lewy mogl dostal druga zoltwa za symulke w polu karnym wczesniej.

KliMo1950 | 06.11.2013 23:21

Antonio13
karne powinny być w obie strony albo w ogóle taka prawda. Arsenal miał lepsze sytuacje bramkowe i to też jest prawda.

Czekam teraz tylko na powrót skrzydłowych bo brak nam ich i to widać ewidentnie dziś brakowało ich na BVB

x2oop | 06.11.2013 23:21

Gratulacje dla Arsenalu.

Mam nadzieję, że wszystkie 4 angielskie drużyny awansują do fazy pucharowej..

Robben10 | 06.11.2013 23:24

R_R karny dla Arsenalu ? kpisz ? to jest bramkarz ... wychodzi z kolanem pozatym była sporna akcja bo piłka była w górze ... mozna dyskutowac na ten temat ... ale karnego nie było na 100%

Young Guns | 06.11.2013 23:25

Robben10

Zanim Wojtek złamał obie ręce grał w Brentford na takim poziomie, do którego Artur nie mógł sie wtedy zbliżyć choćby na moment... Moim zdaniem Wojtek obecnie pracuje na to by do tamtej formy powrócić a przybyło mukilka lat doświadczenia i sądze, że Boruc nigy w swoej karierze nie był i nie będzie taki dobry jak Szczęsny będąc już w jego wieku.a czy jest nr 1 w tej kulawej reprezentacji to już zwyczajny kaprys i widzi-mi-sie selekcjonera kadry...to wcale nie umniejsza i nie zwiększa, któregokolwik z naszych bramkarzy umiejętności.
Zresztą gdzie jest Soton a gdzie Arsenal....i gdzie gra Wojtek a gdzie Artur....

Zgodze sie oczywiście z niewypowiedzianym tutaj, że Wojtka ciężko lubić gdy gra on dla ekipy, która nie specjalnie kogoś pociąga bo to jest ten sam typ sportowca co Balotelli czy C.Ronaldo.....albo sie go kocha albo nienawidzi....
....ale jest to podobnie jak w w/w przypadkach unikatowy talent, który podnosi swoją poprzeczkę z sezonu na sezon.

Pozdro

LordStark | 06.11.2013 23:36

Robben 10 ----jesli bramkarz wychodzi poza swoja ''5''to jest traktowany jak pilkarz z pola i za takie zagranie powinien dostac kartke i karniaka bo nie trafil w pilke tylko zokautowal Koscielnego .i nie wysilaj sie na to ze znasz przepisy .

Antonio13 | 06.11.2013 23:39

Robben10 , Koscielny uderzyl pilke , Weindelfeller byl spozniony staranowal gracza bez piłki to jest ewidentny karny nawet na n sport wszyscy byli zgodni.

I to nie było na 5m tylko dalej.

Anallover | 06.11.2013 23:40

Arsenal zasłużył na wygraną.
Ja najbardziej żałuję sytuacji na 2-0 którą tegoroczny Ramsey powinien po długim rogu trafić.
Wtedy właściwie byłby już pewny awans,
bo lepszy bilans z BVB, do rozegrania mecz u siebie z OM i póki co 2:0 w bilansie z Napoli.
Mam spory niedosyt, oby to nie zaważyło na awansie, potem była jeszcze jedna szansa.
W grupie śmierci decyduą detale, gdyby nie ta poprzeczka przy 1-1 w pierwszym meczu to wynik mógł być w naszą stronę.

gaucio21 | 06.11.2013 23:41

Co tu dużo pisać....
Arsenal w tym sezonie wie jak zdobywać 3pkt.
Są w niesamowitym gazie !

Gratulacje !

Do zobaczenia na OLD TRAFORD !!!  :)

R_R | 06.11.2013 23:42

@Robben10
W jednej kwestii z Tobą się zgodzę. Nie było karnego. Ale nie dlatego, że Ty tak piszesz, tylko dlatego że sędzia go nie podyktował. Jeżeli oglądasz mecz, tak jak piszesz, to nie mam żadnych pytań.

Islington | 06.11.2013 23:46

Arsenal w odstępie kilku miesięcy
wygrywa na stadionach
obydwu niemieckich finalistów ostatniej edycji LM.

Przełamujemy stereotypy, tym bardziej że w tych meczach gramy na zero z tyłu przeciwko - jak się uważa - maszynkom

Trzymam kciuki za remis  w meczu BVB-Napoli.
A jak będzie mało to za OM z Dortmundem.
Ważne że mamy los w swoich rękach.
Remis w Neapolu powinien dać nam awans z 1 miejsca

Rysiek | 06.11.2013 23:57

Szkoda BVB. Myślałem, że w 2 połowie rozjadą Arsenal, ale ten gol ewidentnie podciął im skrzydła. Mecz na remis, ale wygrał Arsenal. Szkoda sytuacji "Mikiego" z 1 połowy. Zobaczymy jak daleko zajdą ekipy z PL, bo o niemieckie kluby jestem spokojny.

arsenal&wisla | 06.11.2013 23:59

Bardziej sie nalezał karny za faul na Koscielnym niz na Lewandowskim w ostatniej minucie nie mowiac nic o wczesniejszych symulacjach i braku drugiej zołtej kartki ale jakby sie juz tak doczepic to w karnych 1-1 a w bramkach Arsenal był lepszy, tyle w temacie

Cezar | 07.11.2013 00:06

wyrównana grupa ciekawe kto odpadnie  się w fazie grupowej

Antonio13 | 07.11.2013 00:09

ja mam nadzieje, ze Napoli odpadnie , a Arsenal z 1 miejsca.

arsenal&wisla | 07.11.2013 00:14

Teraz awans Arsenalu z 1 miejsca to jest mus, koniec trafiania znowu w 1/8 na mocniejsza druzyne

Zizu666 | 07.11.2013 00:34

Pięknie kuponik mi wszedł, cóż do strzelenia bramki Arsenal nie miał sytuacji ale później mógł strzeli co najmniej 2, po za tym karny należał się po faula bramkarza Borussii, a Lewy nie popisał się 2 symulki w polu karnym trochę wstyd. Ciekawa sytuacja w grupie teraz się zrobiła, Arsenal może położyć się w ostatnim spotkaniu z Napoli i Borussia może odpaść

Joker | 07.11.2013 01:26

Jak to się często zdarza na tym poziomie, przy dosyć wyrównanym potencjale obu zespołów wygrał zespół zwyczajnie słabszy danego dnia, który miał wiecej szczęścia i wykazał się większą (a raczej jakąkolwiek) skutecznością... Ale dość powiedziec, ze w pierwszej połowie Arsenal kompletnie nie istniał, a w peirwszym kwadransie po przerwie byli wręcz wgniatani w ziemie... Wyszła im jednak dosyć przypadkowa akcja, po prostej stracie Sokratisa, który miał proste granie do 2 kolegów, a kopnął piłke w dziwny sposób pod nogi Kanoniera...
Borussia miała dziś na tyle dużo sytuacji, ze powinna zdobyć co najmniej 1 gola i tu mogą mieć spore pretensje do siebie... Albo im brakowało wykończenia, albo też były mijanki z piłką już przed pustą bramką jak ta Reusa zaraz po golu Ramseya...
Też warto odnotowac fakt iż powinien być karny na Lewym w ostatniej minucie... Jednak sędzia był dziś delikatnie mówiąc średnio dysponowany, druga sprawa ze to powinien widzieć ten legendarny juz sędzia zabramkowy...

Jeśli chodzi o naszych piłakrzy to w sumie trzeba ich ocenić pozytywnie... Szczęsny bardzo pewny w bramce. Lewy miał dziś ciężkie życie, ale robił co mógł, sam miał trudno o sytuacje więc wypracowywał je kolega, a Kuba był bardzo żywotny, często udanie dryblował i wygrywał większość pojedynków szybkościowych, brakowało mu jednak dogrania...

Moim zdaniem też Klopp troche złe zmiany zrobił... Mógł zostawić Kube, a zdjąc bardzo słabego Grosskreutza, a także zostawić Bendera, a zmienić Sahina, bo Turek grał marny mecz, a młody Niemiec zaliczył mase odbiorów i to m.in. dzieki niemu BVB miało taką przewage w tym spotkaniu... A to wejscie Schiebera za Reusa to juz kompletnie niepotrzebne... Reus zawsze mógłby coś wykombinowac, a Schieber to mega przeciętniak i trudno było sie po nim czegoś wielkiego spodziewać...

Wezyr | 07.11.2013 02:08

Bez przesady z tym karnym.
Odgwizdywanie takiego czegoś to już będzie koniec futbolu i olbrzymie pole do kreowania sobie wyników wedle sędziowskiego uznania.
Jedna lipa na Neymarze wystarczy dzisiaj.
Początkowo jak mówili o tym w studiu myślałem że chodzi o wjazd wślizgiem Kościelnego chyba na piłkę, do głowy by mi nie przyszło że chodzi o tę anemiczną akcję  z końcówki.
Obie drużyny miały sytuację.
Goście nawet lepsze, gdyby wygrali 2-1 czy 3-2 to też by było ok. Dla BVB powinien trafić Ormianin (a nie Armeniec jak chcą w studiu), to mogło ustawić inaczej mecz.
Generalnie Arsenal przetrzymał czas gdy nie istniał (BVB nie była wtedy jakaś bardzo groźna) i nadspodziewanie odrodził się  w trakcie meczu przejmując inicjatywę.

Konrad Robert | 07.11.2013 07:14

Ogolnie jestem zaskoczony.Ale pozytywnie...
Stawialem na Dortmund bo wszystko na to wskazywalo.
Co do samych zawodow tak jak pisalem wynik w obie strony..Tak wiec Dortmund w sumie przegral na wlasne zyczenie.Nieskutecznosc.Tyle w temacie.

rafiszu | 07.11.2013 08:50

Joker ...pier....sz jak potluczony.Arsenal w 1 pol nie istniał?mieli większe posiadanie pilki i grali ładniej dla oka tyle ze 1 połówke to była nuda ze względu na dobra grę obronna obu zespołów bo nikt nie chciał się otworzyć.jesli piszesz o karnym na Lewym to pisz tez o tym na Kościelnym.tu się zgodzę.sedzia był słaby.

Majestic | 07.11.2013 09:11

@rafiszu

Chyba nie sądzisz, że Joker mógłby napisać cokolwiek przeciw lubianej przez siebie drużynie? Bo dodajmy, że nie było rozpaczliwego wybijania piłki z pola bramkowego w pierwszej połowie, jeśli chodzi o Arsenal, gorąco było tylko przez jakieś 15 minut drugiej połowy. Ale na litość boską! Pojechał zespół przetrzebiony kontuzjami, który gra tymi samymi zawodnikami co parę dni do Dortmundu, w którym nikt nie wygrał w CL bodajże od dwu lat i mieli grać radosny, otwarty futbol? Zagrali tak jak należało. Z pełną koncentracją. Szkoda, że Mertesacker nie sięgnął piłki - byłaby bramka jak nic.

Faul na Lewandowskim? Hahaha.

Dortmunder09 | 07.11.2013 09:40

Oldgunner chłopie nie posikaj się. Zrozum, że nie wszyscy mają czas żeby 24h na dobę siedzieć przed komputerem.
Gratuluję Wam zwycięstwa chociaż byliście dziś słabsi i na 3 pkt na pewno nie zasłużyliście i na pewno w mniejszym stopniu niż my 2 tyg temu.
I na nikogo nie bluzgałem tylko nie sposób było nie skomentować Twoich wypowiedzi, które były oparte tylko na przeczuciu a mimo to bardzo pewne siebie i to po porażce na Emirates.

Zizu666 | 07.11.2013 09:43

Joker w jednym masz racje sędzia, który ogólnie dobrze prowadził te zawody mógł się trochę lepiej zachować. Lewy po 1 symulce w polu karnym powinien wylecieć z boiska ( miał już żółtko) tu chyba się zgodzisz że symulowanie powinno być karane. No i faul na Kościelnym jak go dosłownie znokałtował Weidenfeller i tu mamy ewidentne brutalne spóźnione wejście bramkarza, a nie jak przy drugiej sytuacji niby Lewy lekko przytrzymywany i pofrunął.

Liara | 07.11.2013 10:14

Odnośnie niepodyktowanego karnego, to była to tylko i wyłącznie wina Lewandowskiego. Jak ktoś próbuje kilkadziesiąt minut wcześniej wymusić karnego bardzo teatralnym upadkiem, to co się dziwić, że później sędziowie dwa razy się zastanowią, zanim podyktują karnego?
Zawsze mnie trochę śmieszy, jak ktoś symuluje, a potem czepia się braku karnego w innej akcji. Jakby nie potrafili zauważyć, że często jest to sprzężone.
Jak Suarez wyrobił sobie opinię nurka, to potem trzeba było mu prawie urwać nogę, żeby sędzia dał karnego.
Jedynym wyjściem jest karanie za symulowanie zawieszeniami po meczach. Skończyłoby się bardzo szybko.

rycerz17 | 07.11.2013 10:20

panowie spokojnie;-) użytkownik Joker od zawsze słynął z tego, że ma pamięć wybiórczą i pisze o tym co mu pasuje. Tak było, jest i wszystko wskazuje na to, że tak już pozostanie... A pasuje mu to, co jest zgodne z jego osobistymi sympatiami i antypatiami klubowymi. Np. w grze Realu czy Chelsea  widzi zawsze tylko to co złe. Oczywiście, że Lewy powinien już wcześniej wylecieć za symulkę i drugą żółtą kartkę - on zresztą cały mecz starał się nabierać sędziego na rzuty wolne;-)

mrHS | 07.11.2013 11:09

Joker poleciał po bandzie, prawie jakbym czytał zeszłorocznego Sergiusza Ryczela.. Zresztą sympatie też podobne, obaj panowie lubią polecieć na ręcznym przy BVB i Barcelonie ; )

oldgunner | 07.11.2013 11:19

Dortmunder to Twoje słowa:
"Oldgunner haha prosze cie. Ze swojej krysztalowej kuli to wyczytales? Co ty tu wlasciwie jeszcze robisz? Powinienes juz byc milionerem. Nie potrafiliscie nas zdominowac u siebie, to myslisz ze uda wam sie to na Westfalenstadion? "
Milionerem nie jestem ale chociaż mogłeś przyznać,że miałem rację.
W pierwszej połowie fakt przeważaliście,ale w drugiej to my mieliśmy więcej szans na bramki więc się tak nie pusz,że byliście lepsi.
Z resztą lepszy wczoraj wygrał koniec kropka...:)

20Campeones | 07.11.2013 11:47

Szczesny wybronil spotkanie Arsenalowi. Do momentu zdobycia 1 bramki Arsenal chyba nawet celnego strzału nie oddał. Najsmieszniejsze , że Arsenal swoją bramke zdobył w momencie gdzie Borussia cisneła niesamowicie i miała kilka okazji bramkowych.

rbt | 07.11.2013 12:19

oldgunner,
Widzę, że sobie nie mogłeś darować. Szczerze, to Dortmunder nie napisał nic takiego obraźliwego. Bardziej mnie denerwują ludzie, którzy "znają" wyniki które będą za 2 tygodnie, miesiąc lub za rok. Poza tym ta dyskusja była pół miesiąca temu a ty ją tak rozpamiętujesz jakby zrobił Ci wielką krzywdę, a teraz zachowujesz się, jakbyś wygrał z nim o życie. Na początku sezonu mógłbym zrobić bardzo długą listę osób które skreślały Arsenal już na początku. Ale im tego potem nie wytykałem po każdym meczu bo mnie oni nie obchodzą i nawet już zapomniałem kto tak pisał. Wyluzuj trochę.

A co do meczu BVB było lepsze, ale to Arsenal wygrał. I nie uważam, że było to zwycięstwo osiągnięte na farcie bo jak dla mnie nie było karnego dla BVB. Lewy przy symulce powinien dostać drugą kratkę i wylecieć, pod koniec też przewalił się w dość zabawny sposób. Też nie będę mówił, że był karny dla Arsenalu. Jak dla mnie sędzie nie popełnił żadnego błędu, który by skrzywdził którąś ze stron. Liczą się 3 punkty, ale Borussia pokazała, że zasługują na awans. Dobry mecz u siebie ale niestety przegrana i "mecz na remis" ma wyjeździe który wygrali(bo fatalnych błędach Arsenalu). Oby wygrali z Marsylią i Napoli i razem z Arsenalem awansowali. Ciekawie się ich ogląda.

zozorelay | 07.11.2013 14:13

Trzeba przyznac, ze to BVB bylo lepsze ale jednak przegralo, natomiast 2 tygodnie temu Arsenal byl lepszy, a przegral.
Mecz jakis szalowy nie byl, gra w defensywie mogla sie podobac.
Ja osobiscie mysle ze jako fan Arsenalu, w koncowce karny jednak byl na lewym, natomiast co do akcji z kosem roman byl spozniony i rowniez nalezal sie karny.
Jezeli chodzi o czerwona kartke za symulowanie to mysle ze gdyby nie mial zoltej kartki to by dostal, natomiast czerwona to juz przesada. Nie przypominam sobie meczu, zeby ktos za symulowanie dostal czerwona kartke, lecz wcale nie przecze ze tak sie zdarzylo.
Co do ogolnej rywalizacji w tej grupie to Arsenal i BVB
powinni wyjsc z grupy, z prostej przyczyny - graja najlepiej.  

derian | 07.11.2013 14:14

@ rbt - szacun za mądrego i wyważonego posta, w tym przeważającym tu bełkocie pozytywnie się wybiłeś. Posty old gunnera ciężko się czytało już po pierwszym meczu, typowanie zwycięstwa Arsenalu na podstawie przeczucia, oraz przekorze, że skoro BVB wygrało w Londynie to Arsenal wygra w Dortmundzie jest na tyle nieuzasadnione i śmieszne że ciężko wejść w polemikę z kimś kto używa takich argumentów. Z resztą tak to chłopak wypomina jakby wygrał złote kalesony, jak się te drużyny spotkają za np. 5 lat to pewnie też uderzy w tę nutę...
Co do meczu, to nie zgodzę się z jednym z wcześniejszych postów, że to był radosny naiwny Dortmund sprzed 2 lat. W pierwszej połowie to był rozważny i mądry Dortmund, grający zrównoważony futbol zarówno w ataku i defensywie. Każdy by chciał wymianę ciosu i akcje przenoszące się spod jednego do drugiego pola karnego. Spotkały się diwe dobre drużyny, grające dobrze z tyłu i wiedzące doskonale o co grają, więc chwilami były szachy w środku pola. Ale ta część meczu zdecydowanie dla BVB. Arsenalowi świetnie ułożył się mecz po zdobytej bramce i tak naprawdę to dopiero wtedy całkiem fajnie się ich oglądało - bardzo mądrze w destrukcji, szanowali piłkę, niezłe kontry. Wydaje mi się że, gdyby Dortmund strzelił pierwszy to Arsenal by wrócił do Anglii na tarczy, nie prezentowali się na tyle aby przy niekorzystnym wyniku mieli pomysł na jego "gonienie" (oprócz defensywy to ciężko powiedzieć coś bardzo pozytywnego o pozostałych formacjach Arsenalu do tej 62 minuty).
Co do karnych, to żadnych nie było i sędzia podejmował tego wieczora dobre decyzje. Taka sama kartka za symulkę lewego jak dla Artety za 3-4 faule w momencie jak już miał żółtą - sędzia dał grać aby nie psuć widowiska i chwała mu za to. A co do Romana to wybaczcie ale tak to już nie ma mowy o jakimkolwiek karnym - bramkarz w obrębie pola karnego interweniujący w powietrzu jest zawsze uprzywilejowany, nawet jeśli kogoś gdzieś zahaczy! Logicznym jest że wyskok robi się z podniesionym kolanem, ręcę (w tym łokieć) to przywilej bramkarza więc o co tyle krzyku? Powinien skoczyć do góry na baczność i wyprostowanymi na maxa rękami, jak kij od szczoty? Nie popadajmy w śmieszność.
Za ałe Dortmundowi mam za grę od 70 minuty, bo zaczęli grać tak, jak się gra 3 minuty do końca czyli długie lagi do przodu, co było tylko wodą na  młyn dla dobrze ustzwionej defensywy Arsenalu. Wkradło się za szybko zdenerwowanie, może złość, i zamiast konsekwentnie budować akcje szybko po ziemi, tak jak nas do tego przyzwyczaili to grali górą na hurra.
Trzeba wygrać z Napoli i awans będzie na wyciągnięcie ręki.HEJA BVB!

LordStark | 07.11.2013 14:33

UP- Bramkarz jest uprzywilejowany tylko i wylacznie w swojej 5 i jesli wyskakuje i trafia w pilke lub ja lapie to wszystko ok ale jesli fuluje pilkarza walczacego o pilke to jest karny.Bo myslac po twojemu bramkarz w polu karnym moze robic wszystko.

Zizu666 | 07.11.2013 14:38

Odnośnie wyżej tylko chciałbym zaznaczyć że nie obowiązuje już taki przepis jak uprzywilejowanie czy ochrona bramkarza w polu bramkowy to zwykły mit, już taki przepis nie istnieje... bramkarz jest chroniony ale tylko w momencie którym PRZECHWYTUJE piłkę. Po za tym momentem bramkarz  jest takim samym zawodnikiem jak każdy inny, fakt że faul był po strzale nic nie zmienia, zważywszy że bramkarz leciał na niego z łokciem co mogło wpłynąć na decyzje.

Szalgado | 07.11.2013 15:45

Arsenal grał wczoraj lepiej w defensywie niż ofensywie. W poprzednim sezonie to była rzecz niespotykana, ale nie w tym. To był popis mądrej i dojrzałej gry Kanonierów. Gdy Borussia napierała, Arsenal umiejętnie się bronił, tłumił ich ataki. Nawet kiedy udało im się przedostać w pole karne to na drodze stał jeszcze Szczęsny, który jest w fenomenalnej formie. A to co wyprawia w tym sezonie Ramsey jest niepojęte, aż trudno uwierzyć, że to naprawdę on. Drużyna Wengera ma patent na wygrywanie w Niemczech.
Co do rzekomego faulu na Roberciku, to powiem tak - takiego karnego to może podyktować jakiś grubasek, który uległ presji miejscowym \"słonecznikom\" w lidze okręgowej.
Arsenalowi życzę  pierwszego miejsca w grupie. Ogrywając Borussię zrobili duży krok w tym kierunku. A Kloppowi przejażdżka w reklamie Opla nie wyszła na dobre.

Adrian2805 | 07.11.2013 17:50



Takiego scenariusza, jaki we wtorek spełnił się w Dortmundzie, spodziewałem się raczej po meczu w Londynie. Tam Arsenal popełnił jeden błąd w obronie, i wskutek tego przegrali cały mecz. Teraz jednak losy się odmieniły. Do 62. minuty widzieliśmy Borussię, która z pasją nacierała na rywala, nie pozwalając mu szczególnie  w pierwszej połowie na zbyt wiele. Jednak Sagna, Mertesacker, Koscielny i Arteta wznieśli się na poziom gry obronnej, jaki naprawdę rzadko można podziwiać.
Reus, Mchitarian i Lewandowski miotali się, próbując strzałów zza pola karnego, to był jednak mały pikuś dla Szczęsnego. Jak nie wychodziły "dalekie" to inni piłkarze BVB próbowali szarż i ucieczek skrzydłami. Grosskreutz, Błaszczykowski i Schmelzer niestety byli albo faulowani, albo ich centry były elegancko czyszczone przez środkowych obrońców. Taka taktyka niestety ale nie mogła  przynieść rezultatu, niewiele wniosło także wprowadzeni Aubameyang i Hoffman.
No i tak jak w Londynie o zmianie wyniku zadecydował błąd Ramseya, tak w Dortmundzie on wykorzystał pomyłkę Sokratisa. I tyle wystarczyło... . Goście z pasją atakowali i tylko dzięki Weidenfellerowi i Suboticiowi gospodarze przegrali tylko 0:1.
Gdy Borussia straciła bramkę to ich bezradność  była tak rażąca, że naprawdę momentami można było mieć wątpliwości czy to ci sami gracze, którzy w Bundeslidze leją rywala za rywalem.
Meczem o wszystko będzie teraz starcie z Napoli, bo jeśli tam gracze Kloppa nie zdobędą trzech punktów, to będzie można się się już przygotowywać do Ligi Europy. Bo jakoś niespecjalnie wierzę, że Marsylia będzie jeszcze w stanie postawić się komukolwiek w tej grupie "śmierci".
Plus z tego taki, że w dwumeczu Borussia ma przewagę dzięki dwóm golom na wyjeździe i gdy pod koniec będą mieć tyle samo punktów co Kanonierzy, to wiadomo kto będzie wyżej.

oldgunner | 07.11.2013 22:07

rbt,derian
A co to towarzystwo wzajemnej adoracji się spotkało czy z tego samego kompa piszecie???:)
Jeśli ktoś kibicuje Arsenalowi,widzi jak zespół gra na wyjazdach i w jakiej formie jest ogólnie,to chyba ma prawo czuć,że po niefortunnej przegranej odbije się na boisku rywala,a może się mylę:)
Dobrze przewidziałem sytuację,ale widzę,że ból dupy zaciera prawdziwy obraz .
16 meczów z rzędu na wyjeździe bez porażki 14 wygranych i dwa remisy,ale co tam jak wygramy50 to wtedy mam prawo napisać ,że wygramy kolejny ,ale muszę też uważać, bo i tak kogoś tym urażę,żenujące...
Szczerze mówiąc to mnie to wali,że wkurza was fakt iż ktoś potrafi trafnie przewidzieć jak ulubiona drużyna zagra w rewanżu.
Napisałem coś co w 100% się sprawdziło i pewnie,że się z tego cieszę,a to że kogoś ściska to chyba nie mój problem...


Joker | 08.11.2013 01:29

rafiszu
Jakbym pier... to bym d... ruszał... Posiadanie posiadaniem (na własnej połowie kopanie miedzy obrońcami), ale nie mieli ani jednej sytucji, a BVB było dosyc konkretne, bo jak podchodzili pod bramke to przynajmniej jakis strzał oddawali, poza tym grali dużo szybciej a Kanonieryz zwyczajnie zamulali...

Karny na Kościelnym? Za co? Przpeisów nie znasz... Po oddaniu strzału (a Francuz go oddał) nawet jak bramkarz czy zawodnik z pola właduje sie w zawodnika oddajacego strzału to nie ma karnego... W kontrowersjach na C+ zawsze o tym mówił ekspert sędziowski (liczy się fakt, że ten "faulujący" nie przeszkodził w oddaniu strzału napastnikowi)...

A Lewy był pociągniety i za takie coś moze być spokojnie karny...

Majestic
Co mnie obchodzą kontuzje? Oceniłem gre, przebieg spotkania, a nie kontuzje... W BVB nie ma podstawowego prawego obrońcy i rozgrywajacego, nie bło też podstawowego stopera i co? Wspominałem o tym oceniajac gre BVB? NIE!

Zizu666
To była symulka? Faulu nie było, ale symulowania też nie... Normalnie się wywalił i tyle, a to ze machał łapami do sędzieog to juz nie miało znaczenia...
Co do Kościelnego to juz wczesniej o tym pisałem i nie będe sie powtarzał...

rycerz17
Odezwał się wielki obiektywny ekspert:) Śmiech na sali... Lewandowski cały mecz cięzko walczył z obrońcami, oni grali nieczysto i on też... Jak za coś tkaiego by wyrzucać zawodników z boiska to chyba by nie bło komu dokończyć spotkania...
Twój ukochany Ronaldo leży w co drugije akcji czesto bez powodu i jakos dla niego kartek sie za wszystko nie domagasz...

mrHS
Kolejny obiektywny... Ty jesteś tak zaslepiony Arsenalem, że dla Ciebie nawet jak zagraja mega padake ale wygrają to są wielcy... Ale jak tylko przegraja to jestes pierwszy do krytykowania i snucia czarnych wizji...
A te porównania z jakimś Ryczelem to zachowaj dla siebie... I ja nie jestem kibicem BVB dla Twojej wiadomości... Jest wiele klubów, które lubie o wiele bardziej... I także dla Twojej wiadomosci Arsenal nie jest klubem, którego bym nie lubił i krytykował dla zasady... Są mi obojętni, jak graja dobrze to ich chwale, jak nie to krytykuje... Poza tym Arsenal na ogół gra piłke, którą ja bardzo lubie, wiec tymbardziej nic do nich nie mam..

derian | 08.11.2013 14:11

z każdego twojego posta oldgunner widać ile masz lat, więc dalsza argumentacja jest zbędna ty wiesz swoje. za 5 lat zacznij grać u buka, będziesz chłopie bogaty, załóż jeszcze stronkę z mega typami. Jakbyś pewnie był dodatkowo kibicem Legii to byś pisał że skoro dosyć pechowo przegrali w Trabzonie to w rewanżu oni będą górą. To samo w meczu np. St. Liege, który wdupił z kadrowo słabszym Salzburgiem w pierwszym meczu. Powinii więc w rewanżu utrzeć im nosa a tu znowu wtopa. Twoja argumentacja za przeproszeniem jest o dupę rozbił. Ale wiem, że nie zrozumiesz, dlatego to mój ostatni post, bez odbioru.

Stinger_Ikona | 09.11.2013 23:31

Arsenal pokazał że jest w dobrej formie, teraz BVB musi wygrać 2 mecze bo może być niespodzianka i brak wyjścia z grupy ...

Dominik_S | 10.11.2013 17:03

Super wynik, nie spodziewałem się, chociaż dwumecz, tak jak z Bayernem Kanonierzy przegrali, ale mam nadzieję, że nie będzie to miał znaczenia w końcowym rozrachunku.
Faktycznie Arsenal miał dużo szczęścia, ale w pierwszym meczu to dopisało ono Borussi, choć może nie aż w takim stopniu.Nieraz to właśnie szczęście jest potrzebne, aby wygrać mecz.
Mam nadzieję, że to BVB wyjdzie z grupy razem z Arsenalem, bo niemożliwe, żeby Kanonierzy wypuścili awans z rąk.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy