REKLAMA
REKLAMA

Lorient zatrzymuje mistrza

dodał: Piotr Wojciechowski  |  źródło: Francja.goal.pl  |  18.08.2012 21:56
Rzutem na taśmę swoje mecze wygrały ekipy Lorient i Bastii. Ci pierwsi przegrywali długi czas z mistrzem kraju, Montpellier, lecz w ostatnich minutach strzelili dwa gole, zaś Korsykanie ograli w pojedynku beniaminków Reims, również 2:1.

Montpellier przegrywa swój pierwszy mecz w sezonie. Po remisie z Tuluzą na inaugurację podopieczni Rene Girarda wracają z niczym z podróży do Lorient, choć długo nic tego nie zapowiadało.

Prowadzenie już w pierwszej połowie dla obrońców tytułu uzyskał następca Oliviera Giroud. Emanuel Herrera wykończył strzałem z linii pola karnego przebojową akcję Johna Utaki na lewym skrzydle. Długo utrzymywał się jednobramkowy rezultat i wydawało się, że tylko cud może uratować dla Lorient jakieś punkty.

Taki się jednak zdarzył. Najpierw strzał z dystansu Alaina Traore w 90. minucie, a 180 sekund później Jeremy Aliadiere wykończył zespołową akcję. Tym samym Morszczuki dokonały kolejnej sensacji po wywiezieniu przed tygodniem punktu z Paryża.

FC Lorient - Montpellier HSC 2:1 (0:1)
0:1 Herrera 37'
1:1 Traore 90'
2:1 Aliadiere 91'

Pełna statystyka meczu

Nie mniej dramatycznie było na Korsyce, gdzie mistrz Ligue 2, Bastia podejmował wicemistrza. Ku zaskoczeniu publiczności to Reims wyszło już na samym początku spotkania na prowadzenie. Po podaniu Mandiego na listę strzelców wpisał się Nicolas Fauvergue.

Gospodarze jednak nie załamali się takim obrotem spraw i do samego końca napierali na bramkę Kossiego Agassy. Pierwszy raz najlepszego bramkarza zeszłego sezonu w drugiej lidze udało się pokonać z rzutu karnego. Czerwoną kartkę dostał wtedy Weber i Anthony Modeste wyrównał wynik spotkania.

Mijały doliczone cztery minuty gry, a tablica wciąż wyświetlała remis, który Korsykan nie satysfakcjonował zupełnie, tym bardziej że grali przeciwko dziewiątce przeciwników po czerwieni dla drugiego z środkowych obrońców, Tacalfreda. Dosłownie w ostatniej akcji meczu gola na wagę trzech punktów zdobył Brazylijczyk, Ilan. Były piłkarz Ajaccio strzałem z jedenastu metrów zakończył chaotyczną akcję „na aferę” swojego zespołu i tym samym rozradował zgromadzonych na stadionie Furiani fanów.

SC Bastia - Stade de Reims 2:1 (0:1)
0:1 Fauvergue 5'
1:1 Modeste 62'
2:1 Ilan 94'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 6 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Euz | 18.08.2012 22:15

co za frajerska przegrana MHSC. Ale czego tu sie spodziewać jak od pierwszej minuty znów zagrał Jeunechamp, a dziś nawet jeszcze dowalili Romaina Pitau.

Wkurzony | 19.08.2012 00:03

pitau zagral b dobrze. prosze sie nie wypowiadac jesli nie widzialo sie go w akcji. pitau rozegral w barwach sochaux  mecze strzelajac 8 goli.

Euz | 19.08.2012 02:22

Błagam Cie, to było  ~4 i więcej lat temu. Romaina, wspomnianego wcześniej Cyrila oraz Dernisa w ogóle nie widziałem na kolejne sezony mimo wielkiego wkładu dla MHSC w sezonie 09/10. Na całe szczęście Dernis odszedł do Brestu, który jest chyba idealnym miejscem dla takiego piłkarza.

Visca el Barcel | 19.08.2012 09:19

Bardzo dobrze się stało...Lorient potwierdza,że na swoim stadionie może zatrzymac wszystkich z czołówki i niech tak pozostanie...

droit au but | 19.08.2012 10:19

FC Lorient to już taki klub, wygrywają z czołówką by przegrać z niżej notowanymi, ciekawe jak to będzie w tym sezonie.

KondzX | 19.08.2012 12:54

Lorient znów zaskakuje! To naprawdę ponadprzeciętne zwycięstwo! :O Jednak tak jak już wcześniej ktoś wspomniał, z rywalami swojej lub niższej klasy tak dobrze już sobie nie. Mimo bardzo dobrego startu, nie typuje ich  w europejskich pucharach, raczej środek tabeli.

Brawa dla Bastii :) Chociaż i Reims mi trochę szkoda...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy