Kulesza ujawnia. „To dlatego Śląsk otrzymał milion złotych kary”

Śląsk Wrocław został ukarany milionem złotych grzywny za brak wpuszczenia kibiców Wisły Kraków na mecz. Cezary Kulesza w rozmowie z "WP Sportowe Fakty", zdradził powody tej rekordowej kary.

Cezary Kulesza
Obserwuj nas w
Robert Skalski / Alamy Na zdjęciu: Cezary Kulesza

Śląsk nie przedstawił właściwych dokumentów?!

Sprawa pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków trwa już kolejny tydzień, a wszystko wskazuje na to, że jeszcze sporo wody w Wiśle (lub też Odrze) upłynie, zanim sytuacja się uspokoi. Wszystko bowiem przez fakt, że drużyna z Dolnego Śląska została właśnie ukarana przez Komisję Dyscyplinarną PZPN rekordową karą miliona złotych za niewpuszczenie kibiców Białej Gwiazdy na mecz, który odbyć miał się 7 marca.

W proteście Jarosław Królewski postanowił zbojkotować to spotkanie, a jego klub otrzymał walkower. Niemniej najwięcej emocji wzbudza grzywna dla Śląska. To m.in. ze względu na fakt, że jest ona rekordowa. Gdy kilka miesięcy temu inne kluby decydowały się na nieprzyjęcie fanów Wisły Kraków, musiały zapłacić mniej więcej 20-30 tysięcy złotych. Wrocławianie więc zostali – z punktu widzenia równości prawa – potraktowani niesprawiedliwie, ale powody takiej sankcji wyjaśnił Cezary Kulesza w rozmowie z „WP Sportowe Fakty”.

Tylko u nas

– Wedle mojej wiedzy mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której Śląsk Wrocław nie przedstawił żadnych dokumentów administracyjnych – ani od wojewody, ani policji – których wymagają nasze przepisy w sytuacji odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców gości. Wcześniej niektóre kluby miały mniejsze kary, ale niewpuszczenie kibiców uzasadniały na przykład remontami trybun itd. Były dokumenty, które to potwierdzały i być może miało to wpływ na decyzje Komisji Dyscyplinarne – powiedział Cezary Kulesza w rozmowie z „WP”.

Nie możemy akceptować sytuacji, w której władze klubu po prostu sobie postanowią, że nie przyjmą kibiców gości bez podania obiektywnej przyczyny, która by taką decyzję uzasadniała – dodał.

Zobacz także: Ekspert prawa sportowego: Śląsk się odwoła. Oto najbardziej prawdopodobny scenariusz [NASZ WYWIAD]