Borek jasno o decyzji Wisły Kraków
Wisła Kraków ostatecznie zdecydowała, że nie pojedzie na sobotni mecz ze Śląskiem Wrocław. To pokłosie wcześniejszej decyzji klubu z Dolnego Śląska, który zdecydował się zakazać wejścia zorganizowanej grupy kibiców gości na stadion podczas rywalizacji, argumentując to względami bezpieczeństwa. Z czasem emocje w tej sprawie sięgnęły zenitu, a to m.in. ze względu na głosy o naciskach na prezesa Wrocławian ze strony pseudokibiców.
Niemniej Biała Gwiazda, a konkretnie Jarosław Królewski, w czwartkowy wieczór ostatecznie poinformował, że drużyna w ten weekend zostanie w Krakowie i nie pojedzie na mecz. To decyzja – jak napisał prezes i właściciel klubu – „nieodwołalna i nienegocjowalna”. Oznacza to, że walcząca o powrót do PKO Ekstraklasy ekipa dostanie walkower.
W sieci jednak wiele głosów chwali decyzję klubu spod Wawelu, a kibice – pomimo straty punktów – doceniają konsekwencję prezesa. Głos ws. zabrał także Mateusz Borek, który jednoznacznie opowiedział się za decyzją Wisły.
– Wybitne jednostki zawsze musiały dokonywać rewolucji. Czasami ktoś to skrytykuje, ale tak trzeba, aby zmienić rzeczywistość. Mam nadzieję, że nas to wszystkich zmusi, żebyśmy raz na zawsze, jako środowisko, sobie poradzili. Niedługo wiele ludzi będzie wspierać Królewskiego, ale zawsze musi być ktoś pierwszy, kto pójdzie pod prąd – nawet kosztem hejtu – powiedział Mateusz Borek na antenie „Kanału Sportowego”.
Zobacz także: Wisła Kraków zdecydowała ws. meczu ze Śląskiem! Bezprecedensowy ruch









