Wisła powinna sprowadzić nowego pomocnika
Wisła Kraków zainaugurowała sezon ligowy zwycięstwem nad GKS-em Katowice, ale w drugiej kolejce nie było już tak kolorowo. W minioną sobotę zmierzyła się na wyjeździe z Piastem Gliwice i wróciła z tej delegacji bez punktów. Gospodarze ograli ją 4-3, trafiając na wagę wygranej w samej końcówce spotkania.
Biała Gwiazda w ofensywie pokazała się z niezłej strony i mogła strzelić więcej goli, natomiast realnym problemem była jej dziurawa defensywa. Pozwalała Piastowi na zbyt dużo, zwłaszcza w pierwszych minutach, kiedy to rywali powinni wyjść na jeszcze wyższe prowadzenie.
Wydaje się, że problemem może być niewystarczająco zbalansowana kadra. Wisła jeszcze kilka dni temu była bliska transferu defensywnego pomocnika, ale finalnie się z tego wycofała.
– O ile chwaliliśmy dział sportowy Wisły, tak trzeba im niestety wrzucić kamyk do ogródka. Problem z defensywnym pomocnikiem nie został dobrze zdiagnozowany, brakuje takiego zawodnika i trzeba zrobić wszystko, by ten błąd jak najszybciej naprawić – powiedział dziennikarz Grzegorz Wojtowicz w programie „Studio Reymonta”.
Zdaniem Wojtowicza klub zbyt długo zwleka z tym tematem, co może negatywnie odbić się na boiskowej postawie oraz wynikach. Do tej pory dział sportowy Wisły był głównie chwalony zarówno za to, w jakim tempie finalizuje transfery, jak również kogo ściąga.








