Widzew się utrzymał. Co dalej z Vukoviciem?
Widzew Łódź do samego końca drżał o utrzymanie w Ekstraklasie, choć swoje zadanie wykonał należycie – w ostatniej kolejce ograł Piasta Gliwice, więc pozostałby w elicie, niezależnie od wyników innych spotkań. Do pierwszej ligi spadła natomiast Lechia Gdańsk, która przegrała z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza.
Kibice mogą więc odetchnąć z ulgą. Spadek Widzewa byłby oczywiście olbrzymim wydarzeniem, biorąc pod uwagę kwoty wydawane w ostatnich miesiącach na wzmocnienia. Teraz klub może skupić się na kolejnym sezonie i pracować nad letnimi transferami.
Pod znakiem zapytania stoi również przyszłość Aleksandara Vukovicia. Ma ważny kontrakt, ale na przestrzeni ostatnich tygodni pojawiało się wiele doniesień o potencjalnym rozstaniu, niezależnie od końcowych rozstrzygnięć w lidze. Sam szkoleniowiec wierzy, że pozostanie na tym stanowisku.
– Absolutnie z nikim się nie żegnam, to tylko ogólne podsumowanie minionego okresu. Patrząc z boku na Ekstraklasę, dla mnie Widzew był skazany na spadek. Wiele za tym przemawiało, widziałem tabelę. Jedna rzecz mnie popchnęła – nawet jak jesteś w trudnym położeniu, ale wierzysz w siebie, można to odwrócić. Będąc w środku zrozumiałem, że jest to bardzo trudne, ale dzięki temu dzisiaj jestem przeszczęśliwy. Zdobyliśmy bezcenne doświadczenie, osobiście pierwszy raz grałem ostatni mecz sezonu o utrzymanie. Cieszę się, że jestem w tym klubie i z optymizmem patrzę na to, co dalej – podsumował Vuković na pomeczowej konferencji.









