Wielkie gwiazdy na radarach. Saudyjczycy znów zaskoczą świat
Cristiano Ronaldo przed laty zapoczątkował trend transferów do Arabii Saudyjskiej. Po odejściu z Manchesteru United podpisał rekordowy kontrakt z Al-Nassr, wysyłając pozostałym zawodnikom sygnał, że na piłkarskiej mapie otworzył się nowy kierunek, który może zapewnić im największe zarobki. Jego drogą w kolejnych latach podążyli chociażby Karim Benzema, Neymar, N’Golo Kante, Sadio Mane, Riyad Mahrez, Fabinho, Roberto Firmino czy Darwin Nunez.
Wydaje się, że w ostatnim czasie działania saudyjskich gigantów nieco wyhamowały. Ben Jacobs informuje z kolei o szalonych planach, które zostaną wdrożone zaraz po tegorocznych mistrzostwach świata. Kluby z Arabii Saudyjskiej od dawna kuszą astronomicznymi zarobkami takich zawodników, jak Vinicius Junior czy Mohamed Salah. Fala nowych wzmocnień dla ligi ma ruszyć po prestiżowym turnieju, kiedy to część piłkarzy z topu będzie już nasycona i z większą ochotą obierze egzotyczny kierunek.
Na liście życzeń Saudyjczyków znajduje się też Robert Lewandowski. Jego umowa z Barceloną wygasa zaraz po sezonie, a rozmowy w sprawie dalszej współpracy dopiero się rozpoczną. Oczywiście tamtejsze kluby podejmą kolejną próbę sprowadzenia Salaha i Viniciusa, a do tego dochodzą również Bruno Fernandes czy Casemiro.









