Talent z Podbeskidzia na celowniku Ruchu! [NASZ NEWS]

Ruch zajmuje 8. miejsce po rundzie jesiennej, z niewielką stratą do wicelidera. “Niebiescy” rozglądają się za wzmocnieniami, choć sytuacja finansowa nie ułatwia działań. Z naszych ustaleń wynika, że śląski klub chce utalentowanego gracza Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Bartosz Martosz
Obserwuj nas w
N/z Bartosz Martosz Erik Jirka Foto Norbert Barczyk / PressFocus Na zdjęciu: Bartosz Martosz

Dobra pozycja wyjściowa do ataku

Zespół Waldemara Fornalika może z powodzeniem włączyć się do walki o Ekstraklasę, bo choć pozycja w tabeli 1. ligi wydaje się niska, to różnice punktowe między drużynami są minimalne. 

Problemem Ruchu jest jednak to, że nie ma (dużo) środków na ewentualne transfery. Mimo to “Niebiescy” starają się penetrować rynek, a z naszych informacji wynika, że w oko wpadł im Bartosz Martosz.

To 19-letni piłkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała, o którym mówi się, że ma duży talent. Silny, szybki, z dobrym wyskokiem (mierzy 182 cm), waleczny.

W tle kwestia młodzieżowca

Martosz może grać jako napastnik lub na pozycji numer “10”. W tym sezonie Betclic 2. Ligi rozegrał 18 spotkań (prawie 1200 minut), w których strzelił 2 gole i zaliczył 2 asysty (plus występ w Pucharze Polski). W jego przypadku znaczenie ma też fakt, iż mógłby pomóc rozwiązać Ruchowi kwestię młodzieżowca. 

Jego kontrakt z Podbeskidziem obowiązuje do lata 2026 roku, ale klub ma opcję przedłużenia o rok. W umowie piłkarza jest klauzula wykupu. Jedną z możliwości jest wypożyczenie przez Ruch z opcją wykupu. To pozwoliłoby chorzowianom przesunąć główną płatność w czasie.

Jest pod obserwacją trenera kadry U20

Martosz, co ciekawe, jest też pod obserwacją Miłosza Stępińskiego, trenera kadry do lat 20.

A wracając do Podbeskidzia. Ostatnio klub ściągnął kilku młodych piłkarzy, jak choćby Oskara Tomczyka z Wisły Płock czy Krzysztofa Kolanko z Zagłębia Lubin (na wypożyczenie). Trenerem jest tam od niedawan Marcin Włodarski, znany z pracy z reprezentacjami Polski młodszych kategorii wiekowych.

Tylko u nas