Intensywne starania Widzewa
Po tym jak okazało się, że Efthymis Koulouris jest do wzięcia, bo odszedł z arabskiego klubu Al-Ula kilka polskich klubów mocno się ożywiło. Do tego stopnia, że w ostatnich dniach sam Koulouris w pewnym momencie nie wiedział już którą drużynę wybrać.
Z naszych informacji wynika, że od kilku dni o piłkarza intensywnie zabiegał Widzew Łódź, o czym pisaliśmy dziś rano. W tym samym czasie Mateusz Miga z TVP Sport poinformował jednak, że Grek wybrał Wieczystą Kraków. Co ciekawe, temat nie był nowy, bo o zainteresowaniu tego klubu już jakiś czas temu informował Szymon Janczyk z weszlo.com.
W ostatnich dniach z piłkarzem miał się też kontaktować Radosław Kucharski, dyrektor sportowy Jagiellonii Białystok. Ale patrząc na liczby, które zaczęły krążyć, klub z Podlasia był w tej sytuacji bez szans.
(Ponad) milion euro na stole
Z naszych informacji wynika, że oferty Widzewa i Wieczystej były w kwestii długości takie same – umowa na dwa lata. Różniły się jednak finansowo. I to znacznie. Mateusz Borek poinformował, że Wieczysta zaoferowała Koulourisowi milion euro rocznie. Z naszych informacji wynika, że miałoby to być nawet ciut więcej. Milion z małym haczykiem. Generalnie to jednak informacje bardzo zbieżne z ustaleniami reportera Kanału Sportowego.
To sporo więcej niż propozycja z Łodzi. Według naszej wiedzy krakowski klub dał po prostu Grekowi około 30% więcej niż łodzianie. A doliczając (potencjalne) bonusy, ta różnica jeszcze się zwiększyła.
Tylko że z drugiej strony to nie tak, iż Widzewa nie byłoby stać na podwyższenie oferty. Z Łodzi dochodzą po prostu ostatnio sygnały, że są w klubie nowe zasady, nie zakładające aż takich finansowych szaleństw jak wcześniej. A że Wojciech Kwiecień limitów nie uznaje, to efekt jest taki, że były król strzelców ESA zagra właśnie dla jego klubu.









