Real, Liverpool i Manchester w jednej kolejce. Wszystko dla 17-latka
Gilberto Mora coraz mocniej zaznacza swoją obecność na międzynarodowej scenie i niewykluczone, że już w najbliższych miesiącach stanie się bohaterem jednego z najgłośniejszych transferów młodego pokolenia. Jak informuje „Daily Mail”, sytuację ofensywnego pomocnika z uwagą monitorują Real Madryt, Manchester United, Manchester City, Chelsea oraz Liverpool.
17-latek jest obecnie piłkarzem meksykańskiej Tijuany, jednak jego nazwisko od dawna przewija się w raportach skautingowych największych klubów Europy. Powód jest prosty. Mora błyskawicznie przeskakuje kolejne etapy rozwoju, imponując zarówno w rozgrywkach ligowych, jak i podczas występów w reprezentacji kraju.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Według źródła w kontrakcie zawodnika znajduje się klauzula odstępnego opiewająca na 20 milionów funtów. Dla europejskich potentatów nie jest to kwota zaporowa, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę potencjał piłkarza oraz jego wiek. Coraz częściej mówi się więc, że zainteresowanie może wkrótce przerodzić się w konkretne działania.
Mora zwrócił na siebie uwagę także podczas mundialu, gdzie mimo statusu najmłodszego uczestnika turnieju należał do najbardziej wyróżniających się zawodników. Ogólnie w Meksyku wielu ekspertów postrzega go jako jednego z liderów nowego pokolenia i piłkarza, który w kolejnych latach może stać się twarzą reprezentacji.
Statystyki tylko wzmacniają ten obraz. W poprzednim sezonie młody pomocnik wystąpił w 20 meczach seniorskiej drużyny, zdobył sześć bramek i zanotował jedną asystę. Takie liczby w połączeniu z dużą dojrzałością boiskową sprawiają, że walka o jego podpis może nabrać tempa szybciej, niż wielu się spodziewa.









