To on był priorytetem Mourinho w Realu. Transfer nie doszedł do skutku
Jose Mourinho po objęciu sterów w Realu Madryt szybko wskazał obszary wymagające wzmocnienia. Jednym z nich był środek pola, a według informacji „The Athletic” szczególnie mocno zależało Portugalczykowi na sprowadzeniu Enzo Fernandeza.
Nowy pomocnik Manchesteru City miał być preferowanym kandydatem portugalskiego szkoleniowca. Mourinho widział w nim zawodnika, który mógłby nadać drugiej linii Realu większą jakość i odpowiednią dynamikę. Ostatecznie do transferu jednak nie doszło, a Enzo Fernandez pozostał poza zasięgiem Królewskich.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Co ciekawe, doniesienia angielskiego źródła pojawiły się mimo wcześniejszego publicznego stanowiska giganta La Liga. Klub stanowczo zaprzeczał zainteresowaniu argentyńskim pomocnikiem i wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie.
Wśród potencjalnych wzmocnień znajdował się również Rodri. Hiszpan ostatecznie także nie trafił na Estadio Santiago Bernabeu, wybierając przeprowadzkę do Barcelony.
Real rozpoczął sezon z kilkoma istotnymi zmianami w kadrze, ale pozycja w środku pola nadal pozostaje jednym z tematów budzących uwagę. Trener ekipy z Madrytu nie doczekał się natomiast swojego wymarzonego transferu.
Tymczasem już w piątek 4 września stołeczna drużyna rozegra kolejne starcie w lidze hiszpańskiej. Tym razem na drodze Realu stanie Betis. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o godzinie 21:00.








