Mourinho z władzą absolutną w Realu. Przepis na sukces?
Real Madryt wraz z końcem obecnego sezonu dokona zmiany na ławce trenerskiej. Alvaro Arbeloa nie wykorzystał szansy i pożegna się z posadą pierwszego szkoleniowca. Jego notowania wyraźnie spadły po odpadnięciu z Ligi Mistrzów, a końcówka zmagań w lidze jest już totalną katastrofą. Po porażce w El Clasico mistrzostwo Hiszpanii zapewniła sobie Barcelona, zaś Królewscy po raz drugi z rzędu nie zdobyli choćby jednego trofeum.
Florentino Perez naciskał na kogoś, kto wstrząśnie problematyczną szatnią i ustawi największe gwiazdy do pionu. Jego faworytem na to stanowisko szybko stał się Jose Mourinho. Uznał, że najlepszym kandydatem będzie trener z dużym doświadczeniem, sukcesami oraz renomą. Choć ostatnie lata w wykonaniu Portugalczyka nie były najlepsze, ostatecznie to on dostanie szansę na Santiago Bernabeu.
Długie negocjacje zostały zwieńczone sukcesem. Strony osiągnęły pełne porozumienie, więc Mourinho niebawem uda się do stolicy Hiszpanii, aby podpisać dwuletni kontrakt. COPE ujawnia szczegóły nadchodzącej współpracy oraz kulisy rozmów. Okazuje się, że 63-latek miał konkretne żądania, które władze Realu obiecały spełnić.
Przede wszystkim Mourinho domagał się władzy absolutnej w klubie. Ma decydować o transferach oraz statusie wszystkich zawodników drużyny. Żaden z klubowych działaczy nie może wpływać na jego decyzje personalne i sposób prowadzenia treningów, a do tego przyprowadzi ze sobą indywidualnie dobrany sztab szkoleniowy.









