Riquelme nie zaprzecza, że może ściagnąć do Realu piłkarza Barcelony
Enrique Riquelme to kontrkandydat Florentino Pereza na prezydenta Realu Madryt. Wybory odbędą się w najbliższą niedzielę (7 czerwca). Obecnie trwa kampania wyborcza, w której 37-letni działacz obiecuje kibicom złote góry w postaci wielkich transferów. Padły już takie nazwiska jak Erling Haaland czy Rodri. Do tej listy prawdopodobnie można dopisać także jednego z graczy FC Barcelony.
Hiszpański działacz w niedawnym wywiadzie dla RAC1 nie zaprzeczył, że kontaktował się z piłkarzem FC Barcelony. Nazwiska nie ujawnił, ale zdradził, że gra on w reprezentacji Hiszpanii. Bez wątpienia taki ruch mógłby wywołać duży szok w świecie piłki nożnej.
– Nie chciałbym zdradzać tego, z kim rozmawialiśmy. Natomiast w reprezentacji Hiszpanii są piłkarzem, którzy mogliby grać w Realu Madryt – zasugerował Enrique Riquelme w rozmowie z RAC1.
Oczywiście do powyższych informacji trzeba podchodzić z dużym dystansem. Jak to zwykle bywa podczas kampanii wyborczych, kandydaci na prezydenta często składają obietnice bez pokrycia. Trudno sobie wyobrazić, żeby przy obecnych relacjach na linii Real – Barcelona jakikolwiek piłkarz zdecydował się zmienić klub z jednego na drugi.
Takie transfery miały jednak miejsce w przeszłości. Przypomnijmy, że dla FC Barcelony i Realu Madryt grali tacy piłkarze jak Luis Figo, Javier Saviola, Luis Enrique czy Michael Laudrup.









