Ma 19 lat i zachwyca świat. Teraz obserwuje go sam Real Madryt

Real Madryt bacznie przygląda się jednemu z największych odkryć mundialu. Młody napastnik zachwyca formą, a jego nazwisko coraz częściej pojawia się wśród celów gigantów.

Florentino Perez
Obserwuj nas w
fot. ZUMA Press, Inc. / Alamy Na zdjęciu: Florentino Perez

Yan Diomande obserwowany przez Real Madryt

Real Madryt nie spuszcza oka z Yana Diomande, który błyskawicznie wyrasta na jedną z najgorętszych postaci MŚ 2026. Jak informuje portal OK Diario, przedstawiciele Królewskich od dłuższego czasu monitorują rozwój 19-letniego reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, a jego występy na mundialu tylko umocniły pozytywną ocenę hiszpańskiego klubu.

Diomande obecnie reprezentuje barwy RB Lipsk. Zawodnik do Bundesligi trafił latem 2025 roku z Leganes za 20 milionów euro i niemal natychmiast zaczął potwierdzać opinię jednego z najbardziej obiecujących talentów młodego pokolenia. Według informacji przekazanych przez hiszpańskie źródło, niemiecki klub miał już odrzucić ofertę Liverpoolu opiewającą na 100 milionów euro, co pokazuje, jak wysoko wyceniany jest dzisiaj Iworyjczyk.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Szczególną uwagę zwrócił jego występ w meczu Wybrzeża Kości Słoniowej z Ekwadorem. Na trybunach obecny był Juni Calafat, szef międzynarodowego skautingu Realu Madryt, który obserwował kilku zawodników, ale to właśnie Diomande miał zrobić największe wrażenie.

Młody napastnik imponuje przede wszystkim dynamiką, odwagą w pojedynkach jeden na jednego oraz umiejętnością błyskawicznego przyspieszania akcji. Jego szybkość i drybling sprawiają, że coraz częściej porównywany jest do największych gwiazd europejskiego futbolu.

Jak podkreśla OK Diario, Real nie podjął jeszcze konkretnych działań transferowych. Niemniej nazwisko Diomande pozostaje wysoko na liście obserwowanych zawodników. Jeśli młody reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej utrzyma obecną formę, zainteresowanie ze strony największych klubów Europy może wkrótce przerodzić się w prawdziwą walkę o jego podpis.

POLECAMY TAKŻE