Raphinha opuści Barcelonę? Po mundialu decyzja. ws transferu
Barcelona sprowadziła tego lata Anthony’ego Gordona i szykuje się do transferu nowego napastnika. Jej marzeniem pozostaje Julian Alvarez, ale Atletico Madryt nie chce przystąpić do negocjacji. Wydaje się więc, że następcą Roberta Lewandowskiego zostanie ktoś inny, choć konkretów póki co nie ma. Na angielskiego skrzydłowego klub wydał bardzo duże pieniądze, co w obliczu trudnej sytuacji finansowej może być problemem w kontekście kolejnych transakcji. Blaugrana otwiera się więc na sprzedaż któregoś ze swoich istotnych piłkarzy.
Media nie wykluczały dotąd odejścia Raphinhi. Co prawda, jest liderem zespołu, ale miniony sezon nie był już dla niego tak dobry – mierzył się z problemami zdrowotnymi i nie był zdolny do gry w najważniejszym momencie, kiedy klub walczył o Ligę Mistrzów.
Sprzedaż Brazylijczyka byłaby logiczna z kilku względów – w tym roku skończy trzydzieści lat, a wciąż ma wielką wartość rynkową. W dodatku zabiegają o niego Saudyjczycy, gotowi wyłożyć olbrzymią sumę na jego transfer. Mowa tu przede wszystkim o Al-Hilal, które ponownie określiło go głównym celem na letnie okienko.
Barcelona oraz sam skrzydłowy mogą spodziewać się ofert. „Globo” twierdzi, że sam Raphinha odkłada ten temat w czasie i podejmie konkretną decyzję dopiero po mistrzostwach świata. Nie można więc przesądzać, że w przyszłym sezonie będzie występował na Camp Nou.









