PSG obnażyło prawdę o Barcelonie. Teraz czas na ruch

FC Barcelona może wrócić na rynek transferowy już w styczniu, aby załatać dziury w defensywie. Ciekawe wieści na ten temat podało "Diario Sport", wskazując konkretne informacje.

Hansi Flick
Obserwuj nas w
fot. PA Images / Alamy Na zdjęciu: Hansi Flick

Alarm w Barcelonie po klęsce z PSG

FC Barcelona boleśnie przekonała się, jak wiele problemów może sprawić brak podstawowych defensorów w starciu z europejską elitą. W rywalizacji z Paris Saint-Germain trener Hansi Flick nie mógł skorzystać z Julesa Kounde, Erica Garcii oraz Andreasa Christensena. W efekcie Pau Cubarsi pozostał jedynym w pełni zdrowym środkowym obrońcą, a Gerard Martin przystąpił do spotkania, nie będąc w optymalnej dyspozycji fizycznej.

PSG bezlitośnie wykorzystało osłabienie rywala. Paryżanie regularnie przedostawali się pod bramkę Barcelony i zakończyli spotkanie z 14 celnymi strzałami. Dla katalońskiego zespołu to poważny sygnał ostrzegawczy. Problemy kadrowe pokazały, że nawet dobrze funkcjonujący system gry nie zawsze wystarczy, gdy brakuje odpowiedniej jakości i głębi składu w defensywie.

Według wieści „Diario Sport” w klubie rosną obawy, że obecna sytuacja może odbić się na kolejnych ważnych spotkaniach. Szczególnie niepokojąco wygląda perspektywa El Clasico. Real Madryt z pewnością będzie chciał wykorzystać ewentualne luki w ustawieniu odwiecznego rywala, podobnie jak zrobiło to PSG. Barcelona musi zatem rozważyć, czy czekanie na powrót kontuzjowanych zawodników będzie wystarczającym rozwiązaniem.

Letnia decyzja o rezygnacji z pozyskania kolejnego środkowego obrońcy może teraz wrócić do władz klubu ze zdwojoną siłą. Po odejściu Ronalda Araujo kadra nie została dodatkowo wzmocniona na tej pozycji. Styczniowe okno transferowe daje szansę na korektę wcześniejszych planów, chociaż znalezienie odpowiedniego zawodnika w środku sezonu nie będzie łatwe. Najbliższe tygodnie mogą tym samym przesądzić, czy Barcelona rzeczywiście ruszy po nowego defensora.

POLECAMY TAKŻE