Ponad 100 goli w karierze
Jan Kuchta potrafi strzelać gole, co pokazuje praktycznie przez całą karierę. Czeski napastnik, licząc wszystkie rozgrywki, do siatki rywali trafiał już ponad 100 razy. Kolejne bramki zaliczy już jako gracz Legii, do której trafił na wypożyczenie ze Sparty Praga.
Goal.pl jako pierwszy pisał o tym, że Legia interesuje się tym graczem. To było w kwietniu i choć musiało minąć parę miesięcy do skonsumowania transakcji, to w końcu się udało. Czego więc można się spodziewać po Kuchcie w Legii? Zapytaliśmy o to jego rodaka, który bardzo dobrze zna Legię.
Piotr Koźmiński, goal.pl: – Jak oceniasz przejście Kuchty do Legii?
Tomas Pekhart, były gracz Legii i reprezentacji Czech:
To może być fajny ruch dla obu stron. Kilka dni temu rozmawiałem z Janem i opowiedziałem mu sporo o Legii. Tłumaczyłem, że ostatni sezon zdecydowanie nie był taki jak by sobie w klubie życzyli, ale wyraziłem też nadzieję, że ten obecny będzie już taki jak trzeba. Czyli, walka o najwyższe pozycje. Natomiast co do samego gracza, to myślę, że zdecydowanie może się w Legii sprawdzić. A osoba trenera będzie tu miała duże znaczenie.
To Papszun chciał Kuchtę
Co masz na myśli?
To, że to Marek Papszun bardzo chciał Kuchtę. I to od dłuższego czasu. A to jest bardzo ważne. Jeśli do transferu mocno jest przekonany trener, to piłkarzowi powinno być dużo łatwiej. Zresztą, Kuchta to typ napastnika jakiego Papszun bardzo lubi. On dużo biega, presuje rywali, jest bardzo pożyteczny dla drużyny. To nie jest typowa 9, piłkarz tylko do strzelania goli.
No właśnie. To jakbyś go scharakteryzował?
Generalnie to bardzo inteligentny zawodnik, który przemieszcza się między liniami. Potrafi nie tylko strzelać gole, ale i kreować okazje kolegom. Myślę, że bardzo dobrze będzie współpracował z Bartkiem Kapustką.
Ile goli w polskiej lidze może strzelić na sezon?
Ciężko podać konkretną liczbę. Ale ostrzegałem go, że polska liga jest mocniejsza od czeskiej. Mówiłem też, że Legia to większy klub niż Sparta. U nas są 3-4 zespoły i koniec. A w Polsce ta konkurencja jest coraz większa, z sezonu na sezon.
Natomiast bardzo ważne jest tu nastawienie. Kuchta mocno chciał tu przyjść, zabiegał o ten transfer. Ma takie przeczucie, ja miałem takie samo, że Legia może być dla niego bardzo dobrym miejscem. To też powinno pomóc.
A co z jego charakterem? Niektórzy tutaj już nazywają go Belmondo, od słynnego wyjścia na imprezę w trakcie zgrupowania kadry..
Jesteś już chyba piętnastym dziennikarzem, który o to pyta. Zdarzyło się, ale nie będzie to miało żadnego znaczenia w kontekście jego gry dla Legii.
Mówią też, że gdy nie gra, to potrafi być niezadowolony i w szatni bywa nieprzyjemny.
Nie byłem z nim w szatni, poza kadrą, więc nie wiem jak to dokładnie wygląda. Ale który piłkarz jest zadowolony, gdy nie gra? To byłoby nienaturalne. Myślę, że Marek Papszun potrafi zaprowadzić w szatni porządek, a Legia będzie miała z Kuchty bardzo dużo pożytku.
Wpadnę za parę tygodni sprawdzić jak mu się u was wiedzie, bo jestem zaproszony na mecz na 110-lecie klubu. Odwiedzę też LTC. Mam nadzieję, że mnie wpuszczą, choć w Legii coraz mniej już ludzi, z którymi pracowałem (śmiech).









