Mourinho chciał Rodriego, ale wierzy w swój zespół
Real Madryt podczas mistrzostw świata przyglądał się grze Rodriego, który zanotował świetny turniej i otrzymał nagrodę dla najlepszego piłkarza, liderując reprezentacji Hiszpanii w walce o złoto. Wówczas na Santiago Bernabeu powstał plan sprowadzenia go z Manchesteru City. Wydawało się, że ten transfer jest przesądzony, natomiast doszło w ostatnich dniach do poważnego zwrotu akcji. Do gry weszła Barcelona, która przechwyciła hitowy ruch Królewskich. Rodri już zaakceptował jej ofertę, więc do finalizacji brakuje jedynie porozumienia między klubami.
To spory cios dla Realu, który mocno liczył na to wzmocnienie. Rodri uchodził wręcz za brakujące ogniwo środka pola, a jego transfer miał zapewnić stabilizację i rozwój całej drużyny.
Jose Mourinho też wierzył, że będzie miał do dyspozycji Rodriego. Wolał mieć go w swoim zespole, ale po fiasku nie zamierza bić na alarm. Wiele wskazuje na to, że Real nie zwróci się po kogoś innego i zaufa w pełni zawodnikom, których teraz ma w swoich szeregach. Szkoleniowiec zamierza postawić w większym wymiarze czasowym na Ardę Gulera, a w roli rozgrywającego ustawi Bernardo Silvę. Uważa, że jego drużyna ma wystarczająco jakości, by walczyć o najwyższe cele.









