Myles Lewis-Skelly wzbudził zainteresowanie Manchesteru United
Manchester United w piątkowy wieczór zaliczył wpadkę. Podopieczni Michaela Carricka podzielili się punktami z Bournemouth (2:2). Mecz wywołał sporo kontrowersji ze względu na decyzje sędziowskie. Po końcowym gwizdku Bruno Fernandes skierowal gorzkie słowa w kierunku arbitrów meczu. Władze klubu z Old Trafford natomiast aktywnie pracują na rynku transferowym w poszukiwaniu odpowiednich wzmocnień.
Jak co roku, w mediach pojawia się mnóstwo plotek transferowych związanych z Manchesterem United. Najnowsze doniesienia przekazuje serwis „TEAMtalk”. Otóż Czerwone Diabły rozważają przeprowadzenie bardzo głośnego ruchu, tym samym osłabiając swojego wielkiego rywala. W kręgu zainteresowań zespołu z Old Trafford znalazł się Myles Lewis-Skelly z Arsenalu.
Transfer młodego Anglika jednak nie będzie wcale taki prosty do zrealizowania dla Manchesteru United, który widzi w nim wzmocnienie lewej strony obrony. Arsenal za wszelką cenę chce zatrzymać swojego wychowanka. 19-latek nie może jednak liczyć na regularną grę, przez co zaczął rozważać możliwość zmianę barw klubowych. Wszystkie karty w rękawie jednak mają Kanonierzy.
Myles Lewis-Skelly w obecnym sezonie rozegrał 27 spotkań w koszulce Arsenalu. Anglik nie ma na koncie trafienia, ale zdołał czterokrotnie zaliczyć asystę.









