Kilka ważnych decyzji już podjętych
Spory ruch panuje wśród polskich klubów jeśli chodzi o zimowe okienko transferowe. Nie inaczej jest w Pogoni Szczecin. Klub ma już za sobą kilka ważnych decyzji i rozwiązanych problemów. A mianowicie: uporano się ze sprowadzeniem piłkarza na pozycję numer sześć, co było bardzo pilną potrzebą. Ba, ściągnięto nawet dwóch takich zawodników.
Amerykanin Kellyn Acosta trafił do Pogoni już teraz, a Patryk Dziczek dołączy po zakończeniu sezonu. Niezwykle ważne jest też przedłużenie umowy Kamila Grosickiego, a także sprowadzenie Karola Angielskiego, który ma zastąpić ciężko kontuzjowanego Rajmunda Molnara.
Kwestia indywidualnego kontraktu
Oczywiście, mogą też być odejścia. Informowaliśmy niedawno, że Danijel Loncar może się po sezonie przenieść do Wieczystej, bo wtedy wygasa jego umowa z Dumą Pomorza. Potem pojawiły się wieści, że ten transfer może nawet zostać przyspieszony i dokonać się jeszcze w tym okienku.
Z naszych ustaleń wynika jednak, że pojawił się poważny problem. Otóż Loncar nie doszedł do porozumienia w sprawie kontraktu indywidualnego z Wieczystą i na ten moment wszystko wskazuje na to, że zostanie w Pogoni.
To nie czas na takie rozmowy
Takiego scenariusza absolutnie nie wyklucza właściciel klubu, Alex Haditaghi. – Loncar jest bardzo ważnym piłkarzem dla nas. Nawet jeśli on, lub inny gracz, wzbudza zainteresowanie innych klubów i te kluby są gotowe zapłacić za ich transfery, to nie puścimy ich już teraz – przekonuje właściciel Pogoni w rozmowie z goal.pl
– Prawdą jest, że latem kilku ważnym piłkarzom kończą się umowy. Oceniamy ich wysoko, doceniamy rolę jaką pełnią w naszym zespole i traktujemy ich jako ważną część naszej przyszłości. Jesteśmy zainteresowani, aby związać się z nimi nowymi kontraktami. Natomiast… Nie będziemy o tym rozmawiać w trakcie tego okienka transferowego. Jeśli którykolwiek z tych piłkarzy podpisze umowę gdzie indziej, to szkoda, ale to nie zmieni naszego podejścia.
Duże aspiracje w tej rundzie
– To, że nie zaproponowaliśmy jeszcze danemu piłkarzowi przedłużenia , nie oznacza, że go nie chcemy. Po prostu teraz mamy inne priorytety, na których musimy się skupić. Mamy duże aspiracje jeszcze w tej rundzie i chcemy, aby ci piłkarze odegrali w nich jak największą rolę – kończy Alex Haditaghi.
I wprawdzie prezes „nie operuje” w tym przypadku nazwiskami, to z naszych informacji wynika, że chodzi tu nie tylko o wspomnianego Loncara, ale i Koutrisa, Ulvestada i Smolińskiego.









