Fran Garcia sfrustrowany w Realu Madryt
Real Madryt w styczniu podjął decyzję, która dziś wraca jak bumerang. Fran Garcia miał niemal dopięty transfer do Bournemouth. Warunki były ustalone, a sam zawodnik był gotowy na nowy etap kariery. Królewscy zablokowali jednak wyjazd, tłumacząc to potrzebą utrzymania głębi składu.
Kilka tygodni później sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Garcia nie otrzymuje minut, nawet gdy zespół zmaga się z brakami kadrowymi. Alvaro Arbeloa nie korzysta z jego usług, a sygnał jest jasny. Lewy obrońca nie znajduje się w długofalowej wizji trenera.
Największym źródłem frustracji piłkarza jest brak spójności w decyzjach klubu. Zimą usłyszał, że jest potrzebny. Wiosną stał się zawodnikiem niemal niewidzialnym. Ostatni raz pojawił się na boisku ponad miesiąc temu i od tego czasu ogląda mecze z ławki. Trudno mu zrozumieć, dlaczego nie pozwolono mu odejść, skoro dziś nie odgrywa żadnej roli.
Garcia znajduje się w wieku, w którym regularna gra jest kluczowa dla dalszego rozwoju. Ma 26 lat i nie może sobie pozwolić na stagnację. Wszystko wskazuje na to, że latem temat transferu wróci z podwójną siłą. Bournemouth prawdopodobnie ponownie zgłosi się po zawodnika, a inne kluby również monitorują sytuację.
Zobacz również: Kane odpowiedział na zamieszanie wokół transferu do Barcelony









