Mocne wejście do Ekstraklasy
Niels Frederiksen z przytupem wszedł do polskiej Ekstraklasy, bo już w pierwszym sezonie zdobył mistrzostwo Polski. Co więcej – ma realne szanse, aby tytuł obronić. Tymczasem wciąż nie wiadomo, czy Duńczyk będzie kontynuował pracę w Lechu w przyszłym sezonie, bo latem kończy mu się umowa.
Po tym jak pojawiły się informacje, że prawdopodobnie kontynuacji współpracy nie będzie, z Lecha wyszedł sygnał, że sprawa jest jednak wciąż otwarta. W podobnym tonie wypowiadał się zresztą sam zainteresowany na przedmeczowej konferencji prasowej.
No dobrze, ale co jeśli faktycznie Frederiksen opuści Lecha? Czy ma gdzie wracać, wszak do tej pory pracował tylko w Danii? Już raz, za kadencji w Poznaniu, Duńczycy chcieli go „wyciągnąć” do pracy z duńską kadrą. Wtedy Lech się nie zgodził.
Duńska kadra teraz jest „zamknięta”
Jak wygląda to teraz? Jakie są nastroje w kraju po tym jak duńska kadra odpadła w finale baraży z Czechami? Czy Frederiksen znów mógłby liczyć na angaż tamtejszej federacji?
Zapytaliśmy o to Victora Samuela Risagera, dziennikarza tipsbladet, siostrzanej redakcji goal.pl.
– Gdyby w tym momencie Dania zamierzała zmieniać sztab trenerski, to Niels byłby świetnym kandydatem ze względu na swoje sukcesy i historię jego pracy z reprezentacją Danii do lat 21. Ale to się teraz nie wydarzy, bo w Danii nie ma planów zmiany selekcjonera – krótko ucina temat kadry Risager.
Powrót do ligi duńskiej? „Nie widzę tego”
Skoro więc Brian Riemer pozostanie na stanowisku selekcjonera, to może w grę wchodziłby powrót do duńskiej ligi, gdzie Frederiksen odnosił przecież sukcesy?
– Jeśli Frederiksen miałby zmieniać Lecha na inne miejsce pracy, to według mnie raczej na lepszą ligę niż duńska. Oczywiście, w teorii mógłby tu wrócić, ale powiem uczciwie, że nie widzę tego powrotu w tym momencie.
Jedynym dużym duńskim klubem, który mógłby go „pociągać” i który być może będzie szukał nowego szkoleniowca jest Broendby, ale Niels już tam był i zdziwiłbym się, gdyby doszło do takiego powrotu – przekonuje Risager. To właśnie z Broendby Frederiksen zdobył tytuł mistrzowski w sezonie 2020/21.
A może Bundesliga?
Duński dziennikarz widzi jednak dla Frederiksena inny kierunek. – Byłoby interesujące zobaczyć go w Bundeslidze. Niemieckie kluby mają przecież „oko” na Ekstraklasę, więc na pewno sukcesy Nielsa w Lechu nie przechodzą niezauważone.
Co więcej, kilku duńskich trenerów pracowało już z pewnymi sukcesami w Niemczech. Mam tu na myśli Bo Henriksena, Bo Svenssona, Jessa Thorupa, Kaspera Hjulmanda itd… Według mnie Frederiksen mógłby być kolejnym na tej liście. Ma ku temu potencjał – kończy duński dziennikarz.









