Torres musi zdecydować. Flick czeka, ale apeluje o transfer
Barcelona znalazła się w trudnej sytuacji, bowiem może zostać bez nominalnego napastnika. Wraz z końcem minionego sezonu drużynę opuścił Robert Lewandowskiego, któremu wygasła umowa. Sprowadzenie następcy Polaka uchodziło za priorytet na to letnie okienko, a faworytem do teraz pozostaje Julian Alvarez. Problem w tym, że o finalizację tego transferu nie jest łatwo – Atletico Madryt to twardy negocjator, który jednoznacznie twierdzi, że woli sprzedać gwiazdora do zagranicznego zespołu, zamiast wzmacniać ligowego rywala.
To nie jest jedyny problem Blaugrany – nad odejściem zastanawia się również Ferran Torres, mocno kuszony przez Paris Saint-Germain. Jego umowa wygasa w przyszłym roku, więc to ostatnia okazja, aby nieźle zarobić na rozstaniu. Barcelona chce ją przedłużyć, natomiast Hiszpan ma wątpliwości i obecnie nawet bliżej mu do zmiany otoczenia.
Ta sytuacja nie podoba się Hansiemu Flickowi. Dostrzega potrzebę transferu nowego napastnika, a w przypadku odejścia Torresa nawet to może nie wystarczyć. Klub czeka jeszcze na ostateczną decyzję reprezentanta Hiszpanii.
– Transfer napastnika zależy od sytuacji kadry, więc musimy poczekać. Zawsze mówiłem, że mam całkowite zaufanie do Deco. Wiemy, że musimy coś zrobić. To zależy też od Ferrana. Potem zobaczymy, co się wydarzy – stwierdził szkoleniowiec Barcelony.









