Ndiaye chce opuścić Ekstraklasę. Czeka na transfer
Motor Lublin przejdzie tego lata duże zmiany. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość wielu zawodników, w tym również Jacquesa Ndiaye. Choć jego umowa jest ważna do połowy 2028 roku, marzy o spróbowaniu swoich sił w mocniejszej lidze. 22-letni skrzydłowy ma za sobą udany sezon, notując w Ekstraklasie osiem bramek oraz dwie asysty. Uważa, że jest gotowy, aby postawić kolejny krok w swojej karierze i opuścić Polskę.
Podczas rundy wiosennej kontrakt Ndiaye został przedłużony. Jednocześnie klub zapewnił go, że nie będzie stawał na przeszkodzie i pozwoli mu odjeść, jeśli na stole pojawi się odpowiednia oferta.
– Wiedzcie, że jestem prawdziwym kibicem Motoru Lublin i czuję się tu bardzo dobrze. Ale jednym z argumentów, który skłonił mnie do podpisania kontraktu z Motorem Lublin, była obietnica pana prezesa i trenera, że nie będą utrudniać mi transferu do jednej z topowych lig w Europie. Oczywiście rozumiem, że oferta musi być satysfakcjonująca dla klubu, ale chciałbym przypomnieć, że gram w Motorze Lublin już 2,5 roku. W związku z tym uważam, że nadszedł czas, by spróbować sił w jednej z najsilniejszych lig w Europie i pokazać się na arenie międzynarodowej – poinformował skrzydłowy Motoru Lublin w wywiadzie dla TVP Sport.
Ndiaye dołączył do motoru na początku 2024 roku, kiedy ten występował jeszcze na zapleczu Ekstraklasy. Gwiazdor uważa, że to odpowiedni moment, aby pożegnać się z kibicami. Oczywiście nie można w tym momencie przesądzać, czy faktycznie w przyszłym sezonie będzie występował gdzieś indziej.









