Bukari ma ofertę z innego klubu. Widzew się zastanawia
Widzew Łódź nie może być zadowolony z inwestycji, jakiej dokonał pod koniec stycznia. Właściciel klubu wyłożył 5,5 mln euro, a pion sportowy ściągnął Osmana Bukariego. Ghańczyk został najdroższym piłkarzem w historii Ekstraklasy, ale zawiódł na całej linii. Jego dorobek w rundzie wiosennej to jedynie osiem spotkań bez gola i asysty. Nic dziwnego, że pojawiły się plotki o odejściu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Jakiś czas temu media informowały, że interesuje się nim Crvenza Zvezda, czyli drużyna, w której grał w przeszłości. Temat jednak ucichł, ale przyszłość skrzydłowego pozostaje niepewna. W wywiadzie dla Polsatu Sport wprost o Bukarim mówił Zbigniew Boniek. Zdaniem byłego prezesa PZPN zawodnik ma na stole ofertę z innego klubu. Co więcej, gdyby doradzał Robertowi Dobrzyckiemu, to wspomniany piłkarz w ogóle nie trafiłby do Łodzi, Podobnie z resztą jak Andi Zeqiri czy trener Igor Jovicević.
– Z tego, co wiem, Bukari ma jakąś ofertę, Widzew się musi zastanowić, czy z niej skorzystać. Ja panu Dobrzyckiemu nigdy nie doradzałem. Gdybym to robił, to w Widzewie nie byłoby nie tylko Bukariergo, ale też Zeqiriego i Jovicevicia, a także Adamczuka i Burlikowskiego, tylko byłby jeden z nich – mówił Zbigniew Boniek dla Polsatu Sport.
To, gdzie zagra Bukari w przyszłym sezonie, wciąż pozostaje tajemnicą. Niczego nie można wykluczyć od transferu, przez wypożyczenia, ale także pozostanie w klubie i jeszcze jedną szansę. Widzew przystąpi do nowych rozgrywek 26 lipca, gdy zagra z Motorem Lublin.









