Jackson bez szans na dłuższy pobyt w Bayernie
Bayern Monachium pod koniec letniego okienka postawił na Nicolasa Jacksona. Długo poszukiwał zawodnika, który będzie jakościowym zmiennikiem Harry’ego Kane’a, a w razie konieczności zagra również u jego boku. Ostatecznie wybór padł właśnie na Senegalczyka, który nie miał przyszłości na Stamford Bridge. Po transferach dwóch napastników Chelsea zrezygnowała z Jacksona i wystawiła go na sprzedaż. Bawarczycy wypożyczyli go z opcją wykupu, która nieoficjalnie sięga nawet 80 milionów euro. Za samo wypożyczenie wyłożyli 16,5 mln euro.
Obecny sezon układa się znakomicie dla Bayernu i jego piłkarzy, a w szczególności tych z formacji ofensywnej. Błyszczy Kane, podobnie jak Luis Diaz czy Michael Olise. Sporym rozczarowaniem jest natomiast dyspozycja właśnie Jacksona, który w ciągu 22 spotkań pięć razy trafił do siatki. Vincent Kompany nieszczególnie chętnie z niego korzysta, o czym świadczy bilans raptem 640 rozegranych minut.
Jackson nie wykorzystał swojej szansy i po sezonie opuści Monachium. Fabrizio Romano ujawnia decyzję władz Bayernu. Senegalski napastnik nie prezentuje odpowiedniego poziomu, dlatego tak duży wydatek na jego transfer definitywny jest zwyczajnie przesadzony. Niemiecki hegemon uważa, że to ktoś inny powinien docelowo zastąpić Kane’a, więc latem rozglądnie się za odpowiednim kandydatem. Jacksona czeka natomiast powrót do Chelsea, choć i tam raczej nie ma dla niego przyszłości.







