Olise poza planem Realu Madryt. Królewscy wyciągają asa z Lipska
Real Madryt od kilku tygodni analizował możliwość sprowadzenia gwiazdy Bayernu Monachium, ale ostatecznie uznał, że przeprowadzenie tej operacji będzie niezwykle trudne. Michael Olise był jednym z zawodników wysoko cenionych przez Florentino Pereza. W każdym razie sytuacja transferowa zmusiła klub z Estadio Santiago Bernabeu do zmiany kierunku.
Jak przekazał Fabrizio Romano na swoim kanale na platformie YouTube, Real nie zamierza podejmować oficjalnych działań bez wcześniejszego sygnału ze strony Bayernu Monachium. Hiszpanie chcieli zachować dobre relacje z niemieckim gigantem, a jednocześnie szybko zrozumieli, że mistrz Bundesligi nie planuje rozstania z francuskim skrzydłowym tego lata.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Olise miał być jednym z najciekawszych celów ofensywnych Realu. Prezydent Królewskich widział w nim zawodnika mogącego w przyszłości stanowić o sile ataku Los Blancos. Problemem okazało się jednak stanowisko Bawarczyków, który nie zamierzał nawet rozpoczynać rozmów dotyczących sprzedaży swojej gwiazdy.
Real nie zamierza jednak pozostawać bierny. Po zamknięciu tematu transferu Olise uwaga Los Blancos skierowała się w stronę Yana Diomande z RB Lipsk. 19-letni zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych młodych piłkarzy na europejskim rynku.
Według medialnych wieści Real jest gotowy przygotować za skrzydłowego ofertę opiewającą na mniej więcej 100 milionów euro. Klub z Hiszpanii wierzy, że Diomande może być inwestycją na lata i kolejnym wielkim nazwiskiem rozwijanym w szeregach Królewskich.









