Barcelona nie sięgnie po Pedro i Kroupiego
Barcelona sprowadziła tego lata Anthony’ego Gordona i lada moment dopnie transfer Karima Adeyemiego. To nie koniec roszad w ofensywie, bowiem w dalszym ciągu poszukuje następcy Roberta Lewandowskiego. Wymarzonym kandydatem pozostaje Julian Alvarez, o którego nie będzie łatwo – Atletico Madryt stawia twarde warunki i woli sprzedać swoją największą gwiazdę do zagranicznego klubu. Na dzisiaj w temacie Argentyńczyka nie ma przełomu, ale Blaugrana będzie oczywiście o niego walczyć.
W międzyczasie media rozpisywały się na temat alternatyw, takich jak Joao Pedro czy Eli Junior Kroupi. Wygląda na to, że żadna z tych gwiazd Premier League nie wyląduje tego lata na Camp Nou. Ściągnięcie Brazylijczyka i tak graniczyło z cudem, bowiem Chelsea ma ambitne plany i nie zamierza się z nim rozstawać. Kroupi z kolei okazał się dla Barcelony zbyt drogi – znacznie bliżej mu do kontynuowania kariery w Paris Saint-Germain.
Barcelona skupia się więc na Alvarezie. Jeśli ten transfer nie dojdzie do skutku, postawi na znacznie tańszą opcję – mowa tu o Dusanie Vlahoviciu lub Darwinie Nunezie. Ten pierwszy jest dostępny w ramach wolnego transferu, a jedyny wydatek będzie związany z jego wynagrodzeniem, zbyt dużym dla budżetu Juventusu.









