Barcelona obserwuje ekwadorskiego Haalanda
FC Barcelona nieustannie rozgląda się za utalentowanymi piłkarzami, żeby wzmocnić kadrę z myślą o przyszłości. Rynek południowoamerykański to jeden z obszarów, które obserwuje kataloński gigant.
To właśnie tam uwagę skautów przyciągnął Juan Riquelme Angulo występujący w ekwadorskim Independiente del Valle. 18-letni snajper rozegrał dziesięć meczów w seniorskiej piłce i strzelił dwa gole.
Sytuację zawodnika śledzi również Manchester United, FC Porto oraz Benfica Lizbona. Szybki wzrost popularności Ekwadorczyka wynika z jego wyjątkowych warunków fizycznych oraz techniki.
Mierzący 193 centymetry wzrostu zawodnik imponuje mianowicie siłą, ale przy tym jest zwinny. Co więcej, ze względu na to połączenie zyskał w ojczyźnie przydomek „ekwadorski Haaland”. Podobnie do gwiazdy Manchesteru City, młody napastnik potrafi stwarzać zagrożenie pod bramką rywali.
Oprócz tego otrzymał powołanie do seniorskiej reprezentacji kraju z powodu kontuzji innych graczy. Choć jeszcze nie zadebiutował, sam fakt znalezienia się w kadrze podniósł jego wartość na rynku. Wcześniej regularnie występował w kadrze U17, gdzie zaliczył sześć meczów.
Do walki o pozyskanie Angulo może dojść już w najbliższym okienku transferowym. Barcelona będzie chciała wykorzystać dobre relacje w tamtym regionie. W grze są także portugalscy giganci, którzy słyną z rozwijania młodych zawodników z potencjałem.









