Real znów nie trafił z wyborem trenera? Arbeloa ma problemy w szatni
Real Madryt po przegranym finale Superpucharu Hiszpanii z Barceloną zwolnił Xabiego Alonso. Zastąpił go Alvaro Arbeloa, ceniony w klubowych strukturach mimo niewielkiego doświadczenia w zawodzie. Choć jego debiut przypadł na fatalny mecz w Pucharze Króla, kolejne tygodnie były już znacznie lepsze. Wydawało się, że ta zmiana wprowadziła do drużyny dużo ożywienia i na ogół wyszła jej na dobre.
W ciągu ostatniego miesiąca kryzys znów się jednak pogłębił. Królewscy mają za sobą dwie kolejne porażki w lidze – przez moment liderowali w tabeli, ale już stracili prowadzenie i tracą do Barcelony cztery punkty. W międzyczasie awansowali do 1/8 finału Ligi Mistrzów, choć dwumecz z Benficą nie należał do idealnych.
Przegrana z Getafe sprawiła, że na Santiago Bernabeu znów zrobiło się gorąco. Arbeloa spotkał się z kapitanami, a następnie całą drużyną, aby na nią wpłynąć i przekonać do dalszej walki. Problem w tym, że jego metody nie cieszą się zbyt dużym zaufaniem wśród części zawodników. „The Athletic” ujawnia, że nastroje w szatni są znacznie gorsze, niż na początku pracy Arbeloi.
Arbeloa ma prowadzić drużynę Realu do końca obecnego sezonu, choć nie padła dotąd oficjalna informacja, jak długi wiąże go kontrakt. Media sugerują, że może być on ważny nawet do połowy 2027 roku. W tym momencie trudno jednak zakładać, że to właśnie on będzie odpowiadał za wyniki Królewskich również w przyszłej kampanii.









