Włochy pod presją czasu przed EURO
Juventus dysponuje jedynym obiektem, który już teraz spełnia wszystkie wymogi UEFA. Allianz Stadium nie potrzebuje modernizacji ani dodatkowych prac. To stawia klub z Turynu w uprzywilejowanej pozycji na tle innych kandydatur.
Pozostałe stadiony znajdują się na różnych etapach przygotowań. Część obiektów w Mediolanie, Rzymie i Cagliari wciąż nie została nawet wybudowana. Inne wymagają gruntownej przebudowy, aby osiągnąć odpowiedni standard organizacji turnieju.
Na liście stadionów do modernizacji znajdują się obiekty w Bari, Neapolu, Florencji, Weronie, Bolonii oraz Genui. Każdy z nich potrzebuje znaczących inwestycji. Bez nich nie będą mogły zostać dopuszczone do organizacji meczów Euro 2032. Już teraz wiadomo, że renowacja stadionu w Bari prawdopodobnie się nie odbędzie ze względu na skalę zgłoszonych uwag i koszty.
Włoskie media podkreślają, że kraj pozostaje w tyle za Turcją pod względem infrastruktury. Federacja musi przedstawić raport postępów już w lipcu. We wrześniu zapadnie decyzja, które stadiony ostatecznie będą gospodarzami turnieju.
Plan zakłada rozpoczęcie prac budowlanych i modernizacyjnych w marcu 2027 roku. Czasu jest coraz mniej, dlatego presja na przyspieszenie działań rośnie. Od tempa realizacji inwestycji zależy rola Włoch jako współgospodarza turnieju.
Zobacz również: Juventus szykuje czystkę. Kto odejdzie i dlaczego to kluczowe









