Bayern dostał zimny prysznic, ale odpowiedział natychmiast
Bayern Monachium miał powody do zadowolenia. Chociaż mecz rozpoczął się dla niego bardzo źle. Już w piątej minucie Robin Meissner wyprowadził Osnabruck na prowadzenie, ale mistrzowie Niemiec nie stracili kontroli nad wydarzeniami na boisku. Odpowiedzialność na siebie wziął Harry Kane. Anglik w 18. minucie doprowadził do wyrównania.
Doświadczony napastnik zakończył spotkanie z dwoma trafieniami. Po jego pierwszym golu Bayern przejął inicjatywę, a jeszcze przed przerwą Tom Bischof dał Monachijczykom prowadzenie. Po zmianie stron swoje trafienie dołożył Michael Olise, natomiast w końcówce Kane wykorzystał rzut karny i przypieczętował awans do drugiej rundy Pucharu Niemiec.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Napastnik zwrócił uwagę na charakter pokazany przez drużynę po niespodziewanej stracie bramki. – Takie mecze nigdy nie są łatwe – powiedział Kane, podkreślając znaczenie zachowania spokoju po nieudanym początku.
Reprezentant Anglii docenił również sposób, w jaki Bayern ograniczył możliwości gospodarzy. – Musieliśmy szybko operować piłką i ograniczyć ich kontrataki – zaznaczył napastnik, wskazując jeden z kluczowych elementów skutecznej reakcji Bawarczyków.
Bayern ostatecznie wygrał 4:1 i bez większych problemów zameldował się w kolejnej rundzie DFB Pokal. Dla Kane’a był to natomiast kolejny występ, w którym odegrał pierwszoplanową rolę. Dublet Anglika pozwolił zespołowi spokojnie zamknąć spotkanie.









