Awans Barcelony do ćwierćfinału Pucharu Króla
FC Barcelona w czwartek wieczorem zmierzyła się na wyjeździe z Racingiem Santander w 1/8 finału Pucharu Króla. Katalończycy wrócili z Arabii Saudyjskiej, gdzie sięgnęli po Superpuchar Hiszpanii, pokonując Real Madryt (3:2). Jedną z bramek dla Dumy Katalonii zdobył Robert Lewandowski, natomiast Wojciech Szczęsny cały mecz spędził na ławce rezerwowych.
W starciu z drugoligowcem Hansi Flick zdecydował, że kapitan reprezentacji Polski nie wyjdzie w podstawowym składzie, a na skrzydle zagrał Lamine Yamal, ku zaskoczeniu hiszpańskich mediów. Mistrzowie Hiszpanii prezentują znakomitą formę. Na wszystkich frontach wygrali już dziewięć meczów z rzędu.
Pierwsza połowa w Santander nie porwała kibiców. Obie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie. Barcelona miała przewagę w posiadaniu piłki, ale brakowało klarownych okazji pod bramką rywala.
Po zmianie stron Katalończycy przyspieszyli tempo gry. W 54. minucie Yamal miał świetną okazję na otwarcie wyniku, jednak bramkarz gospodarzy zachował czujność i wybronił strzał młodego talentu. Potem skrzydłowy obił poprzeczkę z rzutu rożnego.
Dopiero w 66. minucie Fermin Lopez posłał długie podanie do Ferrana Torresa, który w sytuacji sam na sam z golkiperem nie dał mu szans i umieścił piłkę w siatce Racingu. Dla 25-letniego napastnika było to już piętnaste trafienie w bieżącym sezonie. Dwie minuty później Lewandowski pojawił się na boisku.
W 77. minucie do siatki Barcelony trafił Manex Lozano, ale został złapany na spalonym. Dwie minuty później szansę na podwyższenie wyniku miał Lewandowski, ale bramkarz Racingu ponownie wykazał się znakomitym refleksem. W doliczonym czasie gry Joan Garcia uratował skórę kolegom, zatrzymując w sytuacji jeden na jednego rywala. W 96. minucie wynik w Santander ustalił Yamal i Katalończycy awansowali do ćwierćfinału Pucharu Króla.
Racing Santander – FC Barcelona 0:2 (0:0)
0:1 Ferran Torres 66′
0:2 Lamine Yamal 90+6′









