Burza po meczu Holandii. Zlatan Ibrahimović bez litości dla Ronalda Koemana
Holandia odpadła z mistrzostw świata po dramatycznej porażce z Marokiem w rzutach karnych. Atmosfera wokół reprezentacji Oranje natychmiast stała się napięta. Podopieczni Ronalda Koemana prowadzili po trafieniu Cody’ego Gakpo w 72. minucie i przez długi czas wydawało się, że kontrolują przebieg meczu.
Jednak w doliczonym czasie gry błąd w defensywie kosztował ich utratę prowadzenia. Issa Diop doprowadził do wyrównania, wykorzystując zamieszanie w polu karnym. Statystyka 30 proc. posiadania piłki dla Oranje dobrze oddaje przebieg meczu. Bart Verbruggen jeszcze kilkukrotnie ratował swój zespół, ale ostatecznie Holendrzy nie wytrzymali presji rzutów karnych.
Po meczu ogromne emocje wywołała pomeczowa wypowiedź Zlatana Ibrahimovicia, który w ostrych słowach skomentował decyzje selekcjonera Ronalda Koemana. Szwed nie krył rozczarowania i wprost obwinił szkoleniowca za styl gry.-
– Porażka to wina Ronalda Koemana, bo nie rozpoznałem holenderskiej drużyny. Przegrał z tożsamością, która nie jest holenderską. To mnie wkurza – mówił Ibrahimović. Były napastnik podkreślał, że Holandia straciła swój ofensywny charakter.
– Zawsze mnie uczono: atak, atak, atak. Koeman wyglądał jak włoski trener, który gra, żeby nie przegrać. Jeśli przegrywasz, przegrywaj przynajmniej z własną tożsamością – dodał Szwed. Tymczasem Marokańczycy cieszą się z awansu do 1/8 finału MŚ 2026, gdzie zmierzą się z Kanadą.









