Haaland przyznał, że mundial go zmienił
Reprezentacja Norwegii była jedną z objawień tegorocznego mundialu. Ich przygoda z turniejem trwała aż do ćwierćfinału. Za burtę wyrzucili ich dopiero Anglicy, choć potrzebowali do tego dogrywki. Skandynawowie przegrali (1:2) po dwóch golach Jude’a Bellinghama.
Największa gwiazda Norwegów, czyli Erling Haaland podsumował minione tygodnie na mundialu. Gwiazdor Man City nie ukrywał, że czuje dumę z występu drużyny narodowej. To, co działo się w ostatnim czasie, uważa za surrealistyczne.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– To były najbardziej niesamowite tygodnie i najpiękniejsza podróż w całym moim życiu. To było całkowicie surrealistyczne. Trudno mi to teraz w pełni zrozumieć. Człowiek czuje pewną pustkę. Gdy szybko wracam myślami do tych 40 dni, wydaje mi się to wręcz niewiarygodne. To było coś wyjątkowego. Same wyniki to jedno. Pokonanie Brazylii to jedno, ale najbardziej porusza mnie to, w jaki sposób sprawiliśmy, że Norwegia znalazła się w centrum uwagi świata. To zmieniło nie tylko Norwegię, ale również mnie – mówił Erling Haaland.
Haaland podkreśla, że był to dla niego wyczerpujący turniej i jest już zmęczony. Nie może się doczekać krótkich wakacji. Po ich powrocie znów kibice zobaczą go w akcji w barwach Manchesteru City.
– Trudno to wszystko ogarnąć. To, przez co przeszliśmy w ciągu ostatnich sześciu tygodni, było prawdziwym rollercoasterem. Tyle się wydarzyło. Było tyle wrażeń i tyle emocji. Czuję przede wszystkim dumę. Byłem dumny przez całą tę drogę. Nie wiem już, co więcej powiedzieć, bo tutaj, w Stanach Zjednoczonych, naprawdę dużo rozmawiałem z mediami. Jestem zmęczony i myślę, że najwyższy czas wybrać się na urlop – dodał reprezentant Norwegii, cytowany przez serwis vg.no.









