Anglia znalazła sposób na Argentynę
Pierwsza połowa nie zachwyciła poziomem. Na murawie dominowała twarda walka, a gra była często przerywana faulami. Obie reprezentacje miały problemy z budowaniem składnych akcji, przez co kibice oglądali niewiele sytuacji podbramkowych. Największe gwiazdy, Lionel Messi i Harry Kane, pozostawały niemal całkowicie wyłączone z gry.
Spotkanie było niezwykle fizyczne. Sędzia Ismail Elfath długo pozwalał zawodnikom na ostrą grę, mimo licznych przewinień odkładając decyzje o pokazaniu żółtych kartek. To wywoływało spore emocje przy ławce rezerwowych Anglii, gdzie Thomas Tuchel kilkukrotnie żywiołowo reagował na decyzje arbitra.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Po przerwie Anglicy szybko przejęli inicjatywę i wreszcie znaleźli drogę do siatki. W 55. minucie Anthony Gordon wyprzedził rywala w polu karnym i skutecznym uderzeniem z bliskiej odległości pokonał Emiliano Martineza, dając swojej drużynie prowadzenie 1:0. Asystę w tej akcji zanotował Morgan Rogers.
Jeśli obecny wynik się utrzyma, Anglia awansuje do finału mistrzostw świata, gdzie czeka już reprezentacja Hiszpanii. Argentynie pozostanie natomiast walka z Francją o trzecie miejsce.









