Alf-Inge Haaland: Mój syn w Realu Madryt? Każdy chciałby tam grać
Erling Haaland od kilku lat należy do grona najlepszych piłkarzy świata. Nic więc dziwnego, że gwiazdora Manchesteru City chciałby mieć w swoich szeregach praktycznie każdy czołowy europejski klub. Od dawna media spekulują również o możliwej przeprowadzce 25-letniego napastnika do Realu Madryt. Królewscy uważnie monitorują sytuację etatowego reprezentanta Norwegii i nie wykluczają, że w przyszłości podejmą próbę sprowadzenia jednego z najskuteczniejszych snajperów współczesnego futbolu.
Transferowe spekulacje dodatkowo podsycił ojciec piłkarza, Alf-Inge Haaland, który udzielił wywiadu stacji „DAZN” przed meczem Brazylia – Norwegia w ramach 1/8 finału mistrzostw świata. – Erling w Realu Madryt? Każdy chciałby tam grać. To może wydarzyć się pewnego dnia. Nigdy nie wiesz, co zdarzy się w piłce nożnej. Na razie jednak mój syn ma długi kontrakt z Manchesterem City i na tym się skupiamy – przyznał były norweski zawodnik. Jego słowa błyskawicznie wywołały lawinę komentarzy w piłkarskim środowisku.
Haaland trafił do zespołu Obywateli latem 2022 roku z Borussii Dortmund za około 60 milionów euro i niemal od razu stał się liderem ofensywy ekipy The Citizens. Już w swoim pierwszym sezonie pobił rekord liczby goli w jednej kampanii Premier League, a następnie pomógł drużynie sięgnąć po triumf w Lidze Mistrzów. W minionym sezonie rozegrał 52 mecze we wszystkich rozgrywkach, zdobył 38 bramek i zanotował 9 asyst. Norweski gwiazdor w swoim piłkarskim CV ma również występy w Red Bullu Salzburg oraz Molde FK.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









