Lewandowski zablokował Czubaka. Urban chciał go sprawdzić
Tydzień temu selekcjoner reprezentacji Polski ogłosił powołania na wrześniowo-październikowe zgrupowanie. Jan Urban zdecydował się na kilka niespodzianek w składzie, a jedną z największych był brak Karola Czubaka. Przypomnijmy, że napastnik Motoru Lublin debiutował z orzełkiem na piersi w czerwcu podczas meczu z Nigerią. Zagrał jednak tylko kilka minut, przez co nie mógł pokazać swoich umiejętności.
Okazuje się jednak, że Urban miał zupełnie inny plan na napastnika. Chciał go sprawdzić w większym wymiarze czasowym, ale na drodze stanął Robert Lewandowski. „Wszyscy o tym opowiadają, ale to jest trochę inna historia. Czubak miał dostać 30 minut, ale nie zgodził się na to Robert Lewandowski, który chciał zostać na boisku„ – ujawnił Sebastian Staszewski na kanale Meczyki.pl.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Czubak miał wejść w 60. minucie za Roberta Lewandowskiego i cierpliwie czekał na swoją szansę. Kapitan reprezentacji Polski dał jednak sygnał selekcjonerowi, że nie chce schodzić z boiska. Finalnie skończyło się tak, że na murawie zameldował się dopiero w 89. minucie.
– W 60. minucie miała być zmiana, Czubak czekał, żeby wejść. Selekcjoner popatrzył na Roberta, a on pokazał „spokojnie” – dodał dziennikarz.
Co ciekawe, Czubak to najskuteczniejszy polski piłkarza w PKO BP Ekstraklasie. Tym bardziej dziwić może fakt, że selekcjoner na niego nie postawił w Lidze Narodów. Jego zdaniem zawodnikowi wciąż trochę brakuje do poziomu reprezentacji.









