Prawda o relacji Mbappe i Dembele wygląda inaczej
Kylian Mbappe publicznie przekonuje, że między nim a Ousmane Dembele nie ma żadnego problemu. Gwiazda Realu Madryt podkreślała, że rozmawiał już z kolegą z reprezentacji i jest spokojny o ich relacje. Podobne stanowisko przedstawił piłkarz PSG, który nie chciał wracać do medialnych wieści.
„L’Equipe” przedstawia jednak znacznie bardziej skomplikowany obraz sytuacji. Według dziennika ostatnia wymiana zdań obu zawodników za pośrednictwem mediów pozostawiła ślad. Co więcej, osoby z ich otoczenia mają uważać, że spór może wpłynąć na relację piłkarzy również w dłuższej perspektywie.
Źródłem napięcia pozostaje zamieszanie wokół Złotej Piłki. Mbappe i Dembele znaleźli się po przeciwnych stronach medialnej dyskusji, która z czasem przeniosła się również do ich relacji. „L’Equipe” twierdzi, że przed ostatnim zgrupowaniem w Clairefontaine zawodnicy nie odbyli bezpośredniej rozmowy. Zamiast tego mieli wymienić wiadomość, na którą nie doczekano się odpowiedzi.
Dembele podczas konferencji prasowej starał się zamknąć temat. Przyznał, że obaj rozmawiali, siedzą obok siebie przy stole i nie widzi problemu.
– Jak powiedziałem, nie będę komentował tych wszystkich historii. Te małe wojny w mediach społecznościowych… W wieku 29 lat naprawdę nie zaprzątam sobie tym głowy. Skupiam się na reszcie, czyli na tym, co dzieje się na boisku. Tak, rozmawialiśmy, siedzimy obok siebie przy stole, nie ma problemów – zaznaczył zawodnik.
Według dziennika kulisy wyglądały jednak inaczej. Mbappe miał być zaskoczony tym, jak długo jego kolega pozostawał zirytowany całą sytuacją. Z kolei otoczenie zdobywcy Złotej Piłki również miało być zaskoczone reakcją napastnika Los Blancos.
W tle pojawiła się jeszcze jedna kwestia. Podczas zgrupowania Mbappe miał wyraźnie zbliżyć się do Michaela Olise. Chociaż jego otoczenie nie sprawiało wrażenia całkowicie komfortowego. Publicznie obaj Francuzi starają się zakończyć temat, lecz informacje „L’Equipe” sugerują, że relacje między nimi nadal nie są tak proste, jak wynikałoby to z oficjalnych wypowiedzi.







