Piłkarski cud w Lizbonie! Sporting odrobił straty i awansował do ćwierćfinału [WIDEO]

Sporting Lizbona odrobił trzybramkową stratę z pierwszego meczu z Bodo/Glimt w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Portugalczycy w rewanżu zwyciężyli po dogrywce rezultatem 5:0 i tym samym dokonali piłkarskiego cudu.

Ivan Fresneda oraz Hago Evjen
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Ivan Fresneda oraz Hago Evjen

Sporting Lizbona wyeliminował Bodo/Glimt z Ligi Mistrzów

Wtorkowe rewanżowe spotkania w ramach 1/8 finału rozgrywek Ligi Mistrzów rozpoczęły się od starcia, w którym Sporting Lizbona przed własną publicznością podejmował Bodo/Glimt. W uprzywilejowanej sytuacji przed pierwszym gwizdkiem był norweski zespół, który przed tygodniem zwyciężył rezultatem 3:0. Portugalczycy potrzebowali zatem cudu, aby odrobić straty z meczu na Aspmyra Stadium.

Od pierwszych minut spotkania do ataku ruszył Sporting Lizbona. Portugalczycy mieli świadomość, że jak najszybciej muszą wziąć się za strzelanie goli. Gospodarze tworzyli wiele szans bramkowych, ale w kluczowych sytuacjach świetnie dysponowani byli defensorzy Bodo/Glimt, którzy oddalali niebezpieczeństwo. W 34. minucie miejscowa drużyna zrobiła pierwszy krok w kierunku odrabiania strat. Do siatki trafił bowiem Goncalo Inacio. W pierwszej połowie był to jedyny tego typu akcent.

W drugiej odsłonie gra nie uległa zmianie. Sporting Lizbona atakował, a Bodo/Glimt skupiło się na defensywie. Czas uciekał nieubłagalnie, więc Portugalczycy coraz bardziej się otwierali, co skrzętnie próbowali wykorzystać Norwedzy, grając z kontry. W 61. minucie jednak podopieczni Rui Borgesa zadali drugi bolesny cios i zbliżyli się do rywala na jedno trafienie w dwumeczu. Świetną zespołową akcję na gola zamienił Pedro Goncalves

W 78. minucie Sporting Lizbona strzelił trzeciego gola i tym samym wyrównał stan rywalizacji. Na listę strzelców wpisał się Luis Suarez, który z rzutu karnego pokonał golkipera Bodo/Glimt. Więcej goli w podstawowym czasie gry nie padło, więc do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.

Sporting Lizbona znakomicie wszedł w dogrywkę. W 92. minucie do siatki trafił Maxi Araujo. Podopieczni Rui Borgesa kompletnie podłamali rywali i nie pozwolili na odwrócenie losów. W samej końcówce wynik meczu ustalił Rafael Nel. Tym samym na Estadio Jose Alvalade dokonał się piłkarski cud.

Sporting Lizbona może spokojnie obserwować poczynania Arsenalu z Bayerem Leverkusen. To właśnie ze zwycięzcą tej pary zmierzą się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu między tymi zespołami padł remis 1:1.

Sporting Lizbona – Bodo/Glimt 5:0 po dogrywce (5:3 w dwumeczu)

Inacio (34), Goncalves (61′), Suarez (78′), Araujo (92′), Nel (120′)

Tylko u nas