Jose Mourinho dostał pytanie o Real i się zaczęło
Jose Mourinho nie krył rozbawienia, gdy polski dziennikarz zasugerował, że po początkowym okresie pracy w Realu Madryt skończył się już dla niego „miesiąc miodowy”. Portugalczyk szybko zakwestionował sposób sformułowania pytania, a rozmowa przybrała momentami humorystyczny charakter.
– Dzień dobry, nazywam się Jacek Kurowski, jestem z Telewizji Polskiej. Na początek przesyłam duże pozdrowienia od Grzegorza Mielcarskiego – rozpoczął dziennikarz. – Dziękuję – odpowiedział Mourinho. Kiedy Kurowski zasugerował, że nadchodzące spotkanie może być dla niego meczem o wszystko, Portugalczyk odparł: – Polska jest daleko stąd. Bardzo daleko. Informacje mogą tam docierać w zaburzonej formie, daj spokój.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Dziennikarz próbował następnie wyjaśnić, że jego zdaniem oczekiwania wobec trenera wzrosły i teraz liczą się już tylko zwycięstwa. – Miesiąc miodowy czego? – dopytywał Mourinho. Gdy usłyszał ponownie to samo określenie, odpowiedział ze śmiechem: – I to jest miesiąc miodowy? To nie jest miesiąc miodowy. Na kolejne pytanie o własną perspektywę zareagował krótko: – Punkt widzenia czego?
Kurowski zmienił zatem temat i zapytał, jak Portugalczyk czuje się przed spotkaniem. – Tak jak zawsze. Fantastycznie, śpię jak aniołek. Po meczu, jak zawsze, nie śpię. Potem jest nowy dzień. To wszystko. Dziękuję – zakończył szkoleniowiec.
Wymiana zdań pokazała charakterystyczny styl odpowiadania na niewygodne pytania przez Mourinho. Chociaż sama rozmowa nie przesądza o tym, jak trener ocenia swoją sytuację w klubie.









